poniedziałek, 20 maja 2024, 4:59

Irytacja: Przykre echo Halloween

Halloween, Halloween’em, ale na bezczelstwo i brak wychowania dzisiejszej młodzieży to już zupełnie brak słów – pisze w wiadomości do redakcji poirytowana czytelniczka. I trudno się dziwić jej emocjom, poznając dalszą część listu…

– Jest niedziela (31.10) ok. godz. 22, słyszę dzwonek do drzwi. Otwieram, a tam dwie dziewczynki w wieku ok. 12-14 lat, mówią: „cukierek albo psikus”. Kazałam im chwilę poczekać, poszłam po coś słodkiego, po chwili wręczam im czekoladę. Podziękowały, odeszły. W oddali słyszę śmiechy.
W poniedziałek ok. godziny 8 budzi mnie mama i mówi, że nie ma doniczki, która stała przed domem. Poszłam jej poszukać i znalazłam… przy placu starej szkoły podstawowej nr 3, na ul. Norweskiej, cała roztrzaskana, wszystko zniszczone. – kontynuuje w wiadomości czytelniczka. – Piszę o tym, ponieważ chcę abyście udostępnili mój post i pokazali, że ten stereotyp o dzisiejszej (źle wychowanej) młodzieży nie bierze się znikąd. Młodzi ludzie w ogóle nie szanują czyjejś własności. Pragnę zaznaczyć, że jest to zniszczenie mienia i podlega pod paragraf.

*

W zupełności zgadzamy się ze wzburzeniem pani Dominiki. Ten chuligański wybryk ma mało wspólnego z zabawnym halloweenowym psikusem. Faktycznie – młodość rządzi się swoimi prawami i wtedy przychodzą do głowy czasem pomysły niedorzeczne, wręcz głupie, ale rolą nas – dorosłych – jest wskazanie drogi.
Po raz kolejny apelujemy do rodziców, by, w tych trudnych dla młodych ludzi czasach, znaleźli chwilę na szczerą, przyjacielską rozmowę.

Reklama
Reklama

Ogłoszenia

ogłoszenia o pracę

Teksty płatne