niedziela, 21 kwietnia 2024, 1:52

Czy to już plaga?

Praktycznie nie ma tygodnia, w którym nasi policjanci nie informują o kierowcach, siadających za kierownicę po tzw. kielichu.

Sytuacja nie dotyczy, oczywiście, tylko naszego terenu, podobnie jest np. w ościennych powiatach.
O co w tym wszystkim chodzi? Czy wynika to z braku świadomości, z głupoty, czy może po prostu kary nadal są zbyt łagodne?
W miniony, świąteczny weekend również trafili się tacy, których na drodze być nie powinno.
W sobotę około godz. 16.30, w Grabowie, 24-letni mieszkaniec naszego powiatu kierował BMW po alkoholu, wynik ok. 0,7 promila. Tego samego dnia w Kraszewicach na ul. Kwiatowej, „wpadł” 49-letni mieszkaniec gm. Kraszewice; jechał peugeotem mając w organizmie blisko 2,5 promila! W niedzielę (w godzinach południowych) w Siedlikowie, 45-letni rowerzysta (mieszkaniec gm. Ostrzeszów) „wydmuchał” około 2 promile.
Kilka godzin później w Grabowie Wójtostwie doszło do tzw. obywatelskiego ujęcia – mieszkaniec Czajkowa uniemożliwił jazdę nietrzeźwemu kierowcy samochodu marki Rover. Nieodpowiedzialnym kierowcą okazał się 41-letni obywatel Ukrainy, mieszkający na terenie gm. Grabów. Wynik na (nie)trzeźwość oscylował w granicy 2,3 promila.
W Święto Zmarłych, przed godziną 17.00, w Kaliszkowicach Kaliskich, dzielnicowi zatrzymali BMW. Kierował nim 21-letni mieszkaniec gm. Grabów, młodzieniec był pod wpływem środków odurzających, posiadał również przy sobie gram marihuany. (r)

Reklama
Reklama

Ogłoszenia

ogłoszenia o pracę

Teksty płatne