Reklama

wtorek, 5 marca 2024, 4:52

Radny prześwietlany przez CBA

Pojawiła się informacja, że jednym z radnych Rady Miejskiej Ostrzeszów interesuje się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Szybko okazało się, że radnym tym jest Sławomir Odrobiński z Bledzianowa.
CBA brzmi poważnie, a nawet groźnie, więc zwróciliśmy się do radnego o wyjaśnienie, dlaczego wzbudził zainteresowanie właśnie tego biura.

– Zdaniem Urzędu Skarbowego pojawiły się w moim oświadczeniu majątkowym wyższe niż w rzeczywistości przychody – wyjaśnia S. Odrobiński. – Rzecz w tym, że mieliśmy polisę ubezpieczeniową, którą spieniężyliśmy. W poprzednim oświadczeniu majątkowym była zapisana polisa, natomiast w kolejnym pojawiła się duża gotówka (kilkaset tysięcy). Rozumiem, że Urząd Skarbowy nie ma możliwości, by te oświadczenia wyjaśniać, dlatego zbadanie sprawy przekazano do CBA. Takie po prostu są procedury.
Mogę zadeklarować, że wszystkie dochody były przeze mnie osiągane uczciwie – tak na pewno mogę w swoim sumieniu stwierdzić. Oświadczenie zawsze ma określoną datę i w danym momencie właśnie taka, a nie inna kwota była na moim koncie. Tak się składa, że prowadzę fermę drobiu, więc po sprzedaży też jest więcej gotówki. Dlatego w moich oświadczeniach, siłą rzeczy, będą pewne wahnięcia wysokości kwoty aktualnie posiadanej.
Informację o zainteresowaniu się CBA moim oświadczeniem otrzymałem pod koniec listopada od przewodniczącej Rady Miejskiej. Jest zasadą, że właśnie przewodniczący zbiera nasze oświadczenia i przekazuje do Urzędu Skarbowego, z kolei urząd wszelkie informacje dotyczące oświadczeń przesyła przewodniczącemu Rady. W tej informacji napisano, że moje oświadczenie zostało przekazane do CBA. Póki co, CBA nie kontaktowało się ze mną. Przypuszczam, że najpierw sprawdzą prawdziwość mojego oświadczenia, a potem poinformują mnie o wynikach dochodzenia. Nie ukrywam, że jest to dla mnie trudna sytuacja, nieprzyjemna sprawa, która wynikła właściwie na koniec mojej działalności. CBA zawsze brzmi groźnie, bo zaraz nasuwa się podejrzenie o korupcję, ale tylko oni mogą takie kwestie badać. Skłamałbym, gdybym powiedział, że oczekuję ze spokojem na wynik dochodzenia, bo przecież wyroki wszelkich urzędów i sądów są niezbadane. Jednakże wszystkie przepływy finansowe mam zewidencjonowane i wszystkie kwoty jestem w stanie udowodnić.
Wiem, że urzędnik skarbowy, który przeglądał moje oświadczenie, miał prawo zadać pytanie – skąd te pieniądze? Nie mając prawnej możliwości wyjaśnienia, oświadczenie moje przesłał do CBA, czyli tam, gdzie musiał przekazać.
Jak wynika z wypowiedzi radnego – nie ze spokojem, ale z czystym sumieniem i pewnością, że w oświadczeniu wszystko zostało zapisane jak należy, będzie on oczekiwał wyników dochodzenia  CBA.

K.J.

Reklama
Reklama

Ogłoszenia

ogłoszenia o pracę

Teksty płatne