niedziela, 26 maja 2024, 7:21

Kijowscy artyści przeciw wojnie

„Jezioro łabędzie” – jedno z najpopularniejszych i najwybitniejszych widowisk baletowych z muzyką Piotra Czajkowskiego, zawitało do Ostrzeszowa. W środę, 9 marca, spektakl w wykonaniu artystów Narodowego Baletu Kijowskiego zaprezentowany został na scenie ostrzeszowskiego kinoteatru.

Nie pierwszy raz kijowskich tancerzy gościliśmy w naszym mieście – w ostatnich latach mogliśmy podziwiać ich i oklaskiwać zarówno w „Jeziorze łabędzim”, jak też w innym, znakomitym balecie Czajkowskiego „Dziadek do orzechów”. Tym razem jednak ukraińskich artystów gościliśmy w czasie szczególnym, gdy w ich ojczyźnie rozlega się huk bomb, giną ludzie… Wspominał o tym, witając przybyłą publiczność, dyrektor Ostrzeszowskiego Centrum Kultury – Michał Szmaj.
– To wydarzenie miało się odbyć w zupełnie innych okolicznościach. Odbywa się w czasie, w którym pełno jest cierpienia, strachu, niepewności jutra, pełno jest przemocy. Ale jednocześnie w tych okolicznościach budzi się wiele dobra i nadziei – mówił M. Szmaj. Wspomniał przy tym o przejawach międzyludzkiej solidarności, której również w Ostrzeszowie nie brakuje.
Nie zabrakło jej także tego wieczoru, bowiem w holu znajdowały się puszki, do których rzucano pieniądze na rzecz mieszkańców Ukrainy. Sam spektakl zaś zakończył się mocnym i pięknym akcentem, kiedy to wśród burzy oklasków kijowscy artyści wnieśli na scenę ukraińską flagę, a z głośników zabrzmiał ich hymn państwowy. Gest wzruszający i przyjęty aplauzem przez wszystkich uczestników widowiska. Sytuacja niecodzienna, lecz w czasach wojny toczącej się za naszą wschodnią granicą, taki odruch serca artystów pochodzących z oblężonego przez najeźdźcę Kijowa, był bardzo oczekiwany i stanowił wymowny finał spektaklu.
Wcześniej, przez dwie godziny, byliśmy świadkami artystycznych wzruszeń. Na tle porywającej muzyki Piotra Czajkowskiego rozgrywa się romantyczna, zarazem baśniowa opowieść, w której miłość i śmierć idą pod rękę. Temat baletu zaczerpnięty został z różnych legend o dziewczynie zaklętej w ptaka, zaś akcja rozgrywa się w nieokreślonym miejscu i epoce.

K.J.


Więcej nt. spektaklu „Jezioro łabędzie” w następnym numerze „Czasu Ostrzeszowskiego”.

Reklama
Reklama

Ogłoszenia

ogłoszenia o pracę

Teksty płatne