piątek, 14 czerwca 2024, 3:35

Bartłomiej Wróblewski – do PE przez Ostrzeszów

Wybory do Parlamentu Europejskiego już w niedzielę. We wtorek, na finiszu kampanii, pojawił się w Ostrzeszowie jeden z kandydatów Prawa i Sprawiedliwości do PE – Bartłomiej Wróblewski. W czasie krótkiego briefingu przed ratuszem przedstawił swoją kandydaturę oraz najważniejsze tezy programu z jakim idzie do wyborów. Mówił też o sprawach, które obecnie najbardziej nurtują społeczeństwo.

BARTŁOMIEJ WRÓBLEWSKI – Wielkopolaninem z urodzenia i – jak powiada – z przekonania. Od 10 lat poseł na Sejm RP. Zawodowo zajmuje się prawem konstytucyjnym i prawem europejskim. Autor wielu opracowań o prawie europejskim, publikowanych w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii. Pracował w kancelarii Lecha Kaczyńskiego, jako dyrektor Instytutu Prawa. Biegle włada kilkoma językami. Nie kryje, że jeśli chodzi o kandydatów z Wielkopolski ma najlepsze przygotowanie merytoryczne do pracy w Unii Europejskiej.

DLACZEGO WAŻNE SĄ TE WYBORY?

– Zawsze mówimy, że te najbliższe wybory są najważniejsze, ale prawda jest taka, że te wybory są ważne, choćby z trzech powodów: Po pierwsze chodzi o polską suwerenność, po drugie o koszty życia, które drastycznie zaczęły rosnąć. „Zielony Ład”, polityka klimatyczna, pakt migracyjny – wszystko to będzie prowadzić do tego, że fundamentalnie zmieni się życie Polaków, mieszkańców Wielkopolski, także Ostrzeszowa. Trzeci powód, to fakt, że coraz bardziej agresywne są środowiska lewicowo-liberalne, które chcą odciąć nas od korzeni, także ograniczyć nasze prawa i wolności – prawa rodziny, prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z przekonaniami, wolność religijną.

Z każdego z tych powodów osobno, a tym bardziej z wszystkich łącznie – to są ważne wybory.

ZIELONY ŁAD?

– Miałem odwagę iść pod prąd, m.in. przeciwko „Zielonemu Ładowi”, wcześniej, niż zorientowała się w tym nasza klasa polityczna. Uważałem, że negocjacje z UE i rezygnacja z podstaw naszej suwerenności, żeby otrzymać jakieś pieniądze, to była bardzo ryzykowna strategia i okazała się zwodnicza. W sprawach zasadniczych trzeba być zasadniczym. Potrzeba wiedzy, kompetencji i odwagi. Sama odwaga lub same kompetencje niczego nie wskórają. Planem naszym musi być wyrzucenie do kosza „Zielonego Ładu”. Rolnictwo trzeba wspierać, bo bez tego Polska nie będzie krajem bezpiecznym. Podobnie cała Europa. Rolnictwa musimy bronić i za nim stać – i to deklaruję.

JAKA UNIA?

– Jesteśmy za Europą Ojczyzn, ale to oznacza, że trzeba wrócić do tej idei, która się sprawdziła – wolnej strefy gospodarczej, wspólnoty gospodarczej, natomiast odejść od centralizowania i zajmowania się wszystkimi możliwymi sprawami – od tego jak obywatele Unii mają wkręcać żarówki, doić krowy i jak mają wyglądać kapstle na butelkach, o czym ostatnio głośno. Im więcej spraw, które UE próbuje uregulować, tym bardziej to się rozłazi. Zgodnie z powiedzeniem: kto dużo chwyta, ten mało ściska. Drugą rzeczą jest ideologia lewicowo-liberalna, w dodatku agresywna ideologia, która chce wpływać na wychowanie, na naukę i na kulturę…

WYNIKI WYBORÓW?

– Jest duża szansa na to, że siły euro-realistów będą większe w PE niż dotąd, ale to zależy od tego, by pójść na wybory i głosować na odpowiednich ludzi – mówił w Ostrzeszowie Bartłomiej Wróblewski.

K.J.

Reklama
Reklama

Ogłoszenia

ogłoszenia o pracę

Teksty płatne