sobota, 20 kwietnia 2024, 10:12

Pofatygowali się dopiero, gdy uszkodził samochód

Do dzisiejszego przedpołudnia na ul. Łąkowej w Ostrzeszowie, rejon przejścia dla pieszych przy boisku „Orlik”, w jezdni znajdowała się pokaźna dziura. Dziś wyrwa została nieoczekiwania „zarzucona” czarną masą i raczej nie wynika to z dobrej woli drogowców/zarządcy, a z sytuacji do której doszło wczoraj.

Poszkodowanym jest kierowca audi A6, który w środowy wieczór, około godziny 21.00, jechał w kierunku ronda Ofiar Katyńskich. Auto wpadło w dziursko i za jednym zamachem, uszkodzone zostały dwie opony i alufelgi; straty zapewne wyniosą kilka tysięcy złotych.
Na miejsce wezwano policję i holownik pomocy drogowej, bo przecież nie było mowy o dalszej jeździe.
To co wcześniej nie było możliwe, nagle okazało się do zrobienia i to w ekspresowym tempie.
Szkoda jednak, że najpierw ktoś musiał ponieść konsekwencje tego drogowego niedbalstwa.
Teraz trzeba mieć nadzieję, że pieniądze na odszkodowanie, będzie musiał wydać zarządca drogi. (r)

Reklama
Reklama

Ogłoszenia

ogłoszenia o pracę

Teksty płatne