niedziela, 21 kwietnia 2024, 2:03

Jest taki dzień… w Grabowie

Gdy rynek zapełnia się stoiskami pełnymi smakowitych łakoci, renifer hasa z dziećmi ulicami miasta, a alpaki jak zaczarowane spacerują po zagrodzie, czekając kiedy rozbłysną światła na stojącej obok choince.

Taki dzień zdarzył się 4 grudnia, gdzie na pięknym po rewitalizacji grabowskim rynku odbył się Jarmark Bożonarodzeniowy. W samo południe pojawił się Mikołaj, który hojnie obdarowywał dzieci cukierkami, burmistrz Maksymilian Ptak uroczyście powitał uczestników jarmarku i zabawa ruszyła. Dużą atrakcją była przejażdżka sańmi ciągnionymi przez zmotoryzowanego renifera. Cały zaprzęg wraz ze świętym Mikołajem prezentował się bajecznie kolorowo, a chętnych do skorzystania z tej atrakcji wciąż przybywało. Swoich wielbicieli, zwłaszcza spośród najmłodszych, miały alpaki, którym dodawały uroku mikołajowe czapeczki. Któż nie chciałby pogłaskać tak przyjazne zwierzaki, a nawet poczęstować je przysmakami. 

Cały czas też coś działo się na scenie. Występy zespołów „Joy Friends”, „Bez Nazwy” i chóru „Harmonia” gromadziły grono słuchaczy, zwłaszcza gdy wybrzmiewały znane, bożonarodzeniowe piosenki. Swoje przysłowiowe pięć minut miała także IVANKA, piosenkarka ze Lwowa, która uraczyła wszystkich świątecznym repertuarem, choć śpiewanym po angielsku. Nie zabrakło tańców i śpiewów dzieci, nawet tych najmłodszych z przedszkola sióstr salezjanek. W dużym, zielonym namiocie odbywały się warsztaty strojenia pierników, a przy bajkolandzie czuwał „Psi patrol”, aby barszczyk zawsze był gorący, zaś panie z kół gospodyń wielskich przygotowały pyszny zestaw smakołyków i nalewek.

Gdy już zrobiło się ciemno nastąpił kulminacyjny moment jarmarku – choinka rozbłysła feerią świateł! Teraz tylko czekać na pierwszą gwiazdkę i magiczną chwilę, gdy zasiądziemy do wigilijnej wieczerzy.

W.Juszczak

 

Reklama
Reklama

Ogłoszenia

ogłoszenia o pracę

Teksty płatne