czwartek, 23 maja 2024, 21:44

Hej, kolędy to czas…

Święta już za nami, rozpoczął się nowy rok – 2022, ale wciąż rozbrzmiewa kolęda. Może nie tak donośnie, jak to dawniej bywało, ale tu i tam kwili cicho, cichuteńko…

Są jednak miejsca i są takie okazje, kiedy te najpiękniejsze z pieśni śpiewa się pełnym głosem. To kolędowanie przy żłóbku w kościele Chrystusa Króla, czyli w naszym „Ostrzeszowskim Betlejem”, które stało się już coroczną tradycją. W minioną niedzielę znowu w tym miejscu płynęły ku niebu kolędy, pastorałki i piosenki świąteczne. Pierwsze skrzypce w kolędowaniu odgrywał zespół „Magnificat” i śpiewający z nim ks. Paweł Maliński – animator całego przedsięwzięcia. W koncercie wystąpiła również Martyna Bacik, otrzymując duże brawa za wykonanie pastorałki „Uciekali” oraz znanej z filmu „Miś” kołysanki „Lulej, że mi lulej”. Kilka nastrojowych pastorałek zaśpiewał też, przygrywający sobie na gitarze, Patryk Pawlak, wśród nich m.in. „Hej kolęda, kolęda” i „Nie było miejsca dla Ciebie”. Były też niespodzianki – któż mógł się spodziewać, że liryczną kolędę „Gdy śliczna Panna” można zaśpiewać i zagrać w stylu country, a tak właśnie uczynił „Magnificat”. Kolędowanie u żłobka, to radość dla najmłodszych, a tą największą jest zawsze szopka z małymi owieczkami – kto tylko chciał mógł je pogłaskać, kiedy pobekiwały w rękach pana Marka, naszego ostrzeszowskiego górala i pasterza.
W kolędowym koncercie zawsze też przychodzi taki wzruszający moment, gdy zgromadzeni w kościele chwytają się za ręce i razem śpiewają „Przekażcie sobie znak pokoju”. Słowa tej świątecznej piosenki, chociaż napisane jeszcze w ubiegłym stuleciu, wciąż stanowią dla nas wyzwanie:
Choć tyle żalu w nas i gniew uśpiony trwa,
Przekażcie sobie znak pokoju, przekażcie sobie znak.
Niechaj więc, w tym rozpoczętym roku, pokój wypełnia nasze serca, a wówczas nie zabraknie go w naszych rodzinach i w ojczyźnie.

K. Juszczak

Reklama
Reklama

Ogłoszenia

ogłoszenia o pracę

Teksty płatne