W wydaniu gazetowym „Czasu” piszemy o złomie w lesie w okolicach Pustkowia. Temat ten zresztą przewija się bardzo często. Normalnemu człowiekowi chyba trudno zrozumieć, dlaczego śmieci nadal wywożone są na tzw. dzikie wysypiska. Przecież co jakiś czas zbierane są gabaryty, a każdy na swojej posesji ma kosze na odpady. Wydawałoby się, że to rozwiązuje sprawę. Nic bardziej mylnego.

Oto kolejne przykłady bezmyślności, krótkowzroczności, głupoty - przy drodze z Ostrzeszowa w kierunku Szklarki, w miejscu, gdzie kończy się ul. Piastowska, przed oczyszczalnią, po prawej stronie, w lasku, bardzo blisko jezdni, ktoś wyrzucił kilkanaście worów z jakimiś śmieciami, dodatkowo leżą tam stare opony, monitory, a także puszki, butelki... Jadąc dalej, w lesie pomiędzy Szklarką Myślniewską a Przygodzicką, napotkamy kolejną „perełkę” - tu dopiero ktoś poszedł na całość - sedes, umywalka, tapicerka i części samochodowe, materiały po remoncie i inne rzeczy.
Chciałoby się zapytać - kim są ludzie, którzy to robią? Odpowiedź jest prosta - to nasi sąsiedzi, koledzy z pracy, krewni, przyjaciele. A może i Ty zabijasz las? (r)

Kominki tekst