Rębak

Mnóstwo strachu najadł się rolnik, który ciągnikiem próbował wyrwać z pryzmy obornika drugi ciągnik.
Do tej nietypowej sytuacji doszło 27 września, około godziny 16.30 w Myślniewie (gm. Kobyla Góra).

Patrol funkcjonariuszy z posterunku w Kobylej Górze, wykonując czynności służbowe, zauważył na terenie jednego z gospodarstw podniesiony na około dwa metry ciągnik ursus, a w zasadzie jego przednie zawieszenie. Tuż za nim, w oborniku, znajdował się drugi ciągnik tak zwana „sześćdziesiątka”, który z kolei był przewrócony na lewy bok. Policjanci postanowili wejść na teren gospodarstwa i sprawdzić, czy nie doszło do wypadku. Szukali właściciela posesji, jednak nikogo nie zastali.
Sprawa wyjaśniła się, kiedy podeszli bliżej. W kabinie ursusa znajdował się przerażony mężczyzna, który opowiedział, co się stało. Wyjaśnił, że podczas wyciągania ciągnika za pomocą liny zakopał się tylną osią, co doprowadziło do podniesienia przednich kół w kierowanym przez niego traktorze. Na domiar złego, w ciągniku zablokowały się drzwi, co uniemożliwiło wyjście z kabiny. Uwięziony w kabinie 65-latek był tak „sparaliżowany” całą sytuacją, że nie mógł nawet ruszać nogami. Policjanci szczęśliwie wyciągnęli 65-latka, który, prócz „śmiertelnego” przerażenia, nie odniósł żadnych obrażeń.
Mężczyzna podziękował za pomoc i wybawienie z tej sytuacji „bez wyjścia”. Dalsza akcja ratunkowa, tym razem pojazdów rolniczych, została przeprowadzona przez sąsiadów 65-latka.