Rozpoczął się sierpień, a to zwykle czas, kiedy zaglądamy do szkół, patrzymy, co w trakcie wakacji w nich zmieniono, wyremontowano, zbudowano… Zanim jednak będziemy o tym pisać, chcemy trochę miejsca poświęcić placówce, która już nie istnieje - Szkole Podstawowej nr 3, a właściwie budynkom, które po niej zostały. Choć plany ich wykorzystania - mniej lub bardziej konkretne - snuto jeszcze przed jej zamknięciem, jednak przez rok nic się w tym względzie nie zadziało. By jednak upewnić się, czy jakieś decyzje dotyczące budynków przy Zamkowej i Norweskiej zapadły, zapytałem o to burmistrza Patryka Jędrowiaka.

- Budynek przy ul. Norweskiej nie spełnia żadnych norm p.poż. i w bliższej lub dalszej przyszłości będzie rozebrany - odpowiada burmistrz. - Co do gruntu - nie chciałbym go sprzedawać, lecz przeznaczyć do użytku publicznego.
Na boisku tej szkoły, co widać także na zdjęciu, są zamontowane urządzenia do ćwiczeń i zabawy. Wiadomo, że z każdym rokiem i miesiącem stają się one coraz mniej zdatne do użytku, może jednak choć część z nich da się uratować. Burmistrz nie wyklucza takiej opcji, ale na razie nie zdecydowano, co w tym miejscu powstanie.
Póki co, większe zainteresowanie towarzyszy budynkowi głównemu dawnej „Trójki” - przy ul. Zamkowej. Jest tutaj kilkanaście sal lekcyjnych, które jeszcze przed rokiem służyły uczniom. Nic więc dziwnego, że wiele instytucji i stowarzyszeń chciałoby znaleźć tu dla siebie lokum. Apetyty zostały rozbudzone, bo jeszcze przed likwidacją szkoły mówiono o rozdysponowaniu sal, często też podając nazwy konkretnych stowarzyszeń. Istniały również plany przeznaczenia niektórych pomieszczeń na ekspozycje muzealne. Dziś to wydaje się mało prawdopodobne, nie ulega też wątpliwości, że dla wszystkich, mających apetyt na nowe lokum, miejsc nie starczy. Tym bardziej że zapadły inne decyzje…
- Na dniach zostanie tam przeniesiony Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa, który teraz mieści się w urzędzie miasta i gminy - informuje P. Jędrowiak. - Zrobimy tam też miejsce dla naszych organizacji pozarządowych - zostałyby one usytuowane na parterze. Są tam cztery duże sale lekcyjne. Prowadzimy jeszcze rozmowę z jedną instytucją oświatową, która dzierżawiłaby całe pierwsze piętro. Na razie nie chciałbym mówić, o jaką instytucję chodzi. Budynek ma zachować charakter publiczny, dlatego ma to być instytucja publiczna. Jest jeszcze do zagospodarowania drugie piętro, lecz póki nie wyklaruje się sytuacja na pierwszym, nie będziemy podejmować decyzji..
Z wypowiedzi burmistrza wynika, że o budynku po SP nr 3 jednak nie zapomniano - jest jedna konkretna decyzja (inspektorat ochrony roślin), są prowadzone rozmowy, odbywają się przymiarki do różnych wariantów… Pozostaje więc czekać. Oby tylko to czekanie nie przerodziło się w „niekończącą się opowieść”, bo przecież szkoda, aby zabytkowy, historyczny budynek stał pusty i niszczał.

K. Juszczak

 

 

 

Kominki tekst