Rębak

Dobre to były dni - ze sceny rozbrzmiewały przeboje różnych pokoleń i stylów - od Ostrego i Sarsy - ulubieńców młodszej publiczności, aż po niezawodną Urszulę trafiającą swym repertuarem w gusta osób starszych, młodszych i najmłodszych. Było też miejsce na prezentację utalentowanych artystów ostrzeszowskich, nie zabrakło atrakcji dla dzieci, a przede wszystkim dla smakoszy, bo przecież na Dniach Ziemi rozgrywał się smakowicie Festiwal Pasztetników.

Odbywał się już po raz 14., dając możliwość amatorom gotowania do wykazania się swym finezyjnym smakiem. Bazą główną pasztetników stała się ul. Zamkowa. To tutaj stanęły stoiska kół gospodyń wiejskich i innych producentów zdrowej, oryginalnej żywności. Jeszcze szerszy repertuar smaków odnajdowaliśmy na stoiskach KGW. Dominowały pasztety (w końcu nazwa festiwalu zobowiązuje), ale i innych smacznych potraw tradycyjnej kuchni regionalnej nie brakowało. Żeby jeszcze lepiej ludowe i biesiadne piosenki.
Nagrody za najładniejsze stoisko KGW otrzymały:
1.miejsce - KGW Niedźwiedź; 2. KGW Rogaszyce; 3. KGW Szklarka Myślniewska
Pisząc o nagrodach, trzeba wspomnieć o wyróżnieniu dla dyrektora OCK Artura Derewieckiego. Za współorganizowanie i pomoc przy festiwalu pasztetników otrzymał on od ministra rolnictwa okazały puchar z podziękowaniami.
Piękną inicjatywą organizatorów imprezy było zbieranie pieniędzy na leczenie chorej Emilki.
Jednakże Dni Ziemi Ostrzeszowskiej to przede wszystkim koncerty. W sobotę swoje „pięć minut” miały gwiazdki ostrzeszowskiej estrady. Zwieńczeniem ich prezentacji był koncert Miejskiej Orkiestry Dętej. Po niej utwory gospel zaprezentował chór Joyful Gospel.
Jednakże występem, który elektryzował publiczność, był wieczorny koncert O.S.T.R. Pod tą nazwą kryje się Adam Ostrowski - raper, producent muzyczny, czterokrotny laureat nagrody „Fryderyka”. Jego muzyka przywiodła na parking przy ulicy Kaliskiej prawdziwe tłumy.
W niedzielę rzesze młodzieży zgromadził przed sceną występ popularnej ostatnio SARSY. Jej taneczne przeboje rozruszały publiczność, a ciekawe stroje i fryzura stanowiły dodatkowy atrakcyjny akcent występu młodej piosenkarki.
Gwiazdą imprezy była „zwiewna jak dmuchawiec i słodka jak malinowa królowa” URSZULA. Tak właśnie zapowiedział jej występ wielki fan piosenkarki - Marcin Gagatek. Trudno nie zgodzić się z tą opinią, bo przecież przeboje Urszuli śpiewane są już przez kilka pokoleń rodaków. I tutaj, ku radości fanów, żadnego z tych hitów nie zabrakło. Już na sam koniec Urszula zaśpiewała swój największy przebój, który zawsze z nią właśnie będzie utożsamiany - Dmuchawce, latawce, wiatr. I wtedy kilkutysięczny tłum rozświetlał mrok wieczora światłem latarek i telefonów…

K.J.

Więcej nt. Dni Ziemi Ostrzeszowskiej w aktualnym numerze „CzO”.