Wójcik

„Dobrze znane jest powiedzenie, że człowiek bez rodziny jest na świecie sierotą. To samo można powiedzieć o osobie, która nie zna swojego pochodzenia. Dlatego warto historię swoich przodków przekazywać następnym pokoleniom. Świetnym sposobem na powrót do przeszłości, do historii każdej familii jest zjazd rodzinny, co w dzisiejszych czasach, w których ważniejsza jest kariera, zdarza się niezwykle rzadko”.

Takimi słowami uczestników zjazdu rodziny Hurnych i Noculaków powitał główny organizator spotkania p. Waldemar Chwalisz.
Zaraz potem wręczono kwiaty oraz odśpiewano „dwieście lat” seniorce rodu - Helenie Graf, która 22 kwietnia 2019 roku obchodziła jubileusz 90. urodzin.
Przyjechali do Bledzianowa (w sumie 70 osób) z różnych zakątków Polski - z Opola, Ostrowa Wielkopolskiego, Sycowa, Kępna, Goli, Granic oraz Goszcza. Chcieli ponownie przeżyć niezwykłe chwile w tak dużym gronie, opowiedzieć o swoich sukcesach, troskach, pochwalić się latoroślami i zaczerpnąć mądrości od seniorów. Powspominać, wysłuchać, poopowiadać, może się zadziwić, a może zachwycić, po prostu, najzwyczajniej pogadać - z ciocią, z którą nie widzieli się już kilka lat, z wujkiem, z nieznanym dotąd dalszym kuzynem… Podkreślić przynależność do jednej rodziny, poczuć jej wartość i umocnić korzenie, by być razem, pamiętać…
Czy im się to udało? Oczywiście. U gościnnych gospodarzy pp. Krystyny i Lesława Hurnych spędzili niezapomniane chwile, pełne gwaru, śmiechu, zabawy, która trwała do późnego wieczoru. A potem wrócili do swych domów przepełnieni pozytywną energią i poczuciem, że rodzina to sens, to istota, to siła.

S. Szmatuła

Kominki tekst