Rębak

Młodzież z jednostki OSP Myje spędziła sobotnie przedpołudnie na akcji „sprzątania świata”. Tym razem chodziło o oczyszczenie z różnych śmieci, butelek, puszek i plastików naszego ostrzeszowskiego lasku klasztornego. Choć różnorakich śmieci uzbierano ponad 20 worków, to nikt nie ma złudzeń, że las został całkowicie oczyszczony, ale na pewno ten nasz kawałek świata jest teraz dużo czystszy.

- Inicjatywa wyszła od naszej młodzieżowej drużyny - postanowiliśmy posprzątać las znajdujący się w pobliżu naszej jednostki - mówi dh Marcin Ambroziak - opiekun MDP. - Dziś spotykamy się w małym gronie strażackim, ale chcemy tę akcję rozszerzyć, spopularyzować i sprawić, by odbywała się cyklicznie. Chcemy też spowodować, żeby dzieci aktywnie spędziły tę sobotę, nie tylko siedząc przed telewizorami i komputerami. Przy okazji dziękuję naszemu prezesowi za pomoc w przygotowaniu akcji, m.in. wypożyczenie namiotu. Dziękuję również rodzicom naszych dzieciaków, którzy upiekli placki. Mamy też ciepłą herbatę i kawę. Podkreślę współpracę z Nadleśnictwem Przedborów, które dla uczestników akcji ofiarowało 95 drzewek (buków, dębów i grabów). Liczba drzewek nieprzypadkowa, bo wiąże się z jubileuszem 95-lecia OSP Myje, który w tym roku obchodziliśmy.

Oprócz strażackiej młodzieży i ich opiekunów, w oczyszczaniu lasu wzięło udział kilkoro mieszkańców miasta. Szczególnie cieszy uczestnictwo kilkuletnich przedszkolaków - Tadka i Tymka, którzy pod okiem mamy, też zbierali do worka śmieci.

K.J.

 

Więcej w najnowszym numerze „CzO”.