Rębak

17 września 1939 r. - napaść sowieckiej Rosji na Polskę. O ile o 1 września pamięta chyba każdy Polak, to już nie tak wielu wie, co wydarzyło się 17 września. Właśnie wtedy, gdy Polacy resztkami sił walczyli z wojskami niemieckimi, ze wschodu na tereny Rzeczypospolitej wkroczyły wojska sowieckie. Słusznie więc i jakże trafnie zdradziecki atak na Polskę określa się mianem CIOS W PLECY, zadany dogorywającemu państwu polskiemu.

Jak co roku, 17 września, mieszkańcy Ostrzeszowa wzięli udział w uroczystościach upamiętniających te bolesne wydarzenia. Zorganizowane zostały przez Prawo i Sprawiedliwość w Ostrzeszowie. Najpierw podczas mszy św. w intencji Ojczyzny modlono się za ofiary sowieckiej napaści, za żołnierzy i cywilów pomordowanych „na nieludzkiej ziemi” w stalinowskich łagrach lub zabitych strzałem w tył głowy, czego symbolem jest Katyń. Zanoszono ku niebu prośby o pokój dla Polski i świata, zawarte także w słowach pieśni śpiewanej na zakończenie mszy św. „Ojczyznę wolną pobłogosław Panie”.

Po mszy, przed pomnikiem „Golgota Wschodu”, przy ostrzeszowskiej farze, oddano hołd poległym i pomordowanym w Katyniu, Ostaszkowie, Miednoje, Starobielsku i wielu innych miejscach...

Uroczysty apel rozpoczął się wprowadzeniem pocztów sztandarowych i odśpiewaniem wszystkich zwrotek hymnu. Pośród uczestników najwięcej harcerzy. Oni też zaciągnęli wartę honorową. W imieniu organizatorów uroczystości głos zabrał Andrzej Manikowski - przewodniczący ostrzeszowskiego PiS. Przypomniał, że właśnie 20 lat temu, w 2002 r., obelisk przy którym odbywają się uroczystości został odsłonięty i poświęcony. Odtąd stał się miejscem kwietniowych i wrześniowych spotkań, upamiętniających rocznice mordu katyńskiego i sowieckiej napaści na Polskę. Nakreślił fakty historyczne, zwieńczone podpisaniem paktu między faszystowskimi Niemcami a ZSRR, znanym jako pakt Ribbentrop - Mołotow. Na jego mocy 17 września wojska radzieckie wkroczyły do Polski, zadając walczącym z Niemcami Polakom „cios w plecy”. Odtąd zaczęła się podwójna gehenna narodu polskiego, osiągająca później swoje apogeum w obozach koncentracyjnych (po stronie niemieckiej) i w łagrach (na terenach okupowanych przez Rosję). Zaś i tu, i tam śmierć poniosło setki tysięcy niewinnych osób. To właśnie w ich intencji popłynęły słowa modlitwy, zaraz potem uczestniczące w rocznicowym apelu delegacje złożyły pod obeliskiem wiązanki kwiatów.

17 września - taka nieoczywista rocznica, o której kiedyś nie można było nawet wspominać, a dzisiaj dla wielu z nas - niewarta poświęcenia odrobiny sobotniego wieczoru.

 K. Juszczak