Rębak

Drużyna z sołectwa Tokarzew drugi rok z rzędu okazała się najlepsza w „Turnieju Sołectw”, zorganizowanym przez gminę Doruchów.

Zawody odbyły się w minioną niedzielę właśnie w Tokarzewie, bowiem zaszczyt organizacji imprezy otrzymuje tryumfator poprzednich zmagań. Zawodnicy z Tokarzewa o kilka punktów wyprzedzili Przytocznicę i to właśnie tam odbędzie się przyszłoroczny „Turniej Sołectw”, aby rolę gospodarza nie musiało rok po roku pełnić to samo sołectwo. Prawdziwą mistrzynią sołeckich zmagań okazała się pani wójt, Urszula Kowalińska, która startując z przewodniczącą Rady, sekretarzem gminy i paroma innymi osobami, wykazała się nieprzeciętnymi umiejętnościami, a w konkurencji dojenia krowy, udoiła najwięcej.

W zawodach wystąpiło tylko pięć sołectw, które nie zlękły się niepokojących prognoz pogody, nie zabrakło za to ducha walki i sportowych emocji. W ramach turnieju rozegrano pięć konkurencji. W pierwszej trzeba było wykazać się celnym strzałem z wiatrówki. Każdy zawodnik oddawał jeden strzał, a suma punktów wystrzelanych przez cały zespół stanowiła o miejscu drużyny. Najcelniej strzelali chłopcy z Przytocznicy (37 pkt.), wyprzedzając Tokarzew (31 pkt.) i Doruchów I (24 pkt.). Emocje wzrosły, gdy przystąpiono do konkursu rzutu snopkiem. Siłacze z poszczególnych zespołów mieli okazję się wykazać - zdarzało się, że sędziowie musieli sztukować miarę. O wyniku drużyny decydowała suma rzutów całej piątki. Znowu zwycięsko wyszła Przytocznica, rzucając w sumie 53,40m. Na drugim miejscu ponownie Tokarzew (46,40m). W trzech kolejnych konkurencjach o miejscach decydował czas i punkty karne. Najpierw startujący przystąpili do dojenia krowy (oczywiście sztucznej). W ciągu dwóch minut trzeba było udoić jak najwięcej… wody. Dokonali tego gospodarze, czyli zespół z Tokarzewa (2,65 l). Ale wszystkich zawstydziła pani wójt dojąc 2,7 litra! Z takim wójtem, który umie lać wodę, a do tego doić, to nie przelewki.

Siłą i techniką trzeba było wykazać się wioząc na taczce pięć snopków słomy, pokonując przy tym trasę slalomem między kijkami i przejeżdżając po małej równoważni. Tak wyglądała czwarta z konkurencji, obfitująca w emocje i… punkty karne. Tutaj znowu gospodarze górą! O końcowym wyniku decydowała hydronetka, czyli strącanie obciążonych płynem butelek za pomocą strumienia pompowanej wody. W tej „strażackiej” konkurencji najszybsi byli zawodnicy z Doruchowa II. Po podsumowaniu dość skomplikowanej punktacji poznaliśmy końcową klasyfikację:

- I miejsce zajął TOKARZEW, i ta drużyna otrzymała też puchar z rąk U. Kowalińskiej.

Zwycięska ekipa wystąpiła w składzie: Marek Fras (kapitan drużyny), Mariusz Mazur, Patryk Kozica, Michał Grell, Szymon Kosik.

- II miejsce - Przytocznica

- III miejsce - Doruchów II

- IV miejsce - Torzeniec

- V miejsce - Doruchów I

Już poza konkursem rywalizowano w przeciąganiu liny, walcząc o puchar sołtysa Tokarzewa. Tak się złożyło, że właśnie drużynę z Tokarzewa w finałowym przeciąganiu pokonał zespół Doruchowa II.

Brawa dla zwycięzców, ale także dla wszystkich uczestników turniejowych zmagań, bo przecież tu chodziło o dobrą zabawę. Podziękowania dla gospodarzy, na czele z sołtysem Wincentym Mazurem, którzy „na bogato” przygotowali bufet i dla druha Andrzeja Kempy, z humorem relacjonującego przebieg imprezy.

Do zobaczenia za rok w Przytocznicy, oby w liczniejszym składzie sołectw.

K.Juszczak