Rębak

Jest czas żniwnego trudu, a po nim czas radosnego świętowania. W gminie Grabów nad Prosną to świętowanie odbyło się w minioną

niedzielę, 21 sierpnia. Wtedy to z rozmachem, fantazją i przy dużym udziale społeczeństwa gminy, urządzono dożynki. W tym roku wyjątkowe, bowiem ich integralną część stanowiły Dożynki Diecezjalne. Stąd też udział w uroczystościach przedstawicieli wszystkich dekanatów z diecezji kaliskiej, którzy przywieźli z sobą dożynkowe wieńce, jako wyraz wdzięczności Bogu za tegoroczne plony. Te misternie wyplecione dzieła zostały poświęcone przez biskupa kaliskiego Damiana Bryla, który przewodniczył uroczystej mszy dożynkowej.

- Zadbajmy, żeby chleb wypieczony z tego zboża był sprawiedliwie dzielony. Ta troska o każdego jest bardzo ważna, szczególnie o tych którzy są biedni, którym brakuje chleba, mają się źle. Chleb jest znakiem jedności, niech będzie dla nas wyzwaniem, żebyśmy patrząc na chleb szukali tego, co nas łączy. Szukali wartości, do których możemy się razem odwoływać, razem budować - apelował biskup.

O oprawę muzyczną uroczystości zadbała orkiestra „DON BOSCO” z Marszałek. Orkiestra też przygrywała do marszu, kiedy ruszył dożynkowy korowód. Na jego czele jeźdźcy na koniach, za nimi orkiestra, a tuż za nią wielki dożynkowy wieniec niesiony przez radnych Rady Miejskiej. Sporą grupę maszerujących stanowili goście - parlamentarzyści, samorządowcy… W pierwszym rzędzie biskup Damian Bryl w asyście burmistrza Maksymiliana Ptaka i proboszcza grabowskiej parafii ks. dziekana Ryszarda Ryńca. Obecni na trasie przemarszu mieszkańcy Grabowa mieli też okazję podziwiać wieńce z poszczególnych dekanatów, bowiem znaczna część delegacji niosła je na miejsce dożynek. Ta radosna, koncertowo-biesiadna część imprezy odbywała się na stadionie miejskim. Tu też wjechał sprzęt rolniczy oraz platformy ze scenkami rodzajowymi, przygotowanymi przez poszczególne sołectwa. To jeden z najbardziej oczekiwanych punktów dożynkowego programu, ukazujący z przymrużeniem oka naszą współczesność polityczno-gospodarczą, a nade wszystko duży dystans i poczucie humoru osób te scenki przygotowujących. „Władza na Bali, a lud chrustem pali”, to hasło reklamujące Bobrowski Ład Energetyczny, poparty dowcipnym obrazkiem rodzajowym. Niektóre sołectwa zdecydowały się na prezentację sprzętu rolniczego. A żeby było widać zmiany zachodzące na wsi, tuż za nowoczesnym ciągnikiem Claas jechał Ursus z 1965 r. Za to Książenice postawiły na tradycję, pokazując, jak to drzewiej w czasie żniw bywało.

Kulminacyjnym punktem każdego święta plonów jest wręczenie gospodarzom dożynek bochna chleba z tegorocznego zboża. W tym roku było dwóch gospodarzy - biskup kaliski i burmistrz Grabowa. Chleb przekazywali im starostowie dożynek. Starościną tegorocznego święta była Magdalena Presiak, która wraz z mężem prowadzi w Smolnikach gospodarstwo o powierzchni ponad 160 ha, ukierunkowane na hodowlę bydła i produkcję mleka. Zaś starostą dożynek był Mirosław Mieszała z Kuźnicy Bobrowskiej, prowadzący wraz z rodziną w pełni zmechanizowane gospodarstwo rolne o pow. 60 ha. Obrzęd przekazania chleba upiększony został przyśpiewkami ludowymi w wykonaniu zespołu „Doruchowianie”. Bogatą i smakowitą ofertę kulinarną prezentowały na swoich stoiskach liczne w gminie Grabów koła gospodyń wiejskich. Z kolei stowarzyszenie „Anieli w Bieli” przeprowadzało zbiórkę pieniężną na leczenie maleńkiego Nataniela.

Czas dożynek, to przecież czas zabawy. Na scenie pojawiły się miejscowe zespoły: orkiestra „Don Bosco”, „Grabów City Band” „Joy Friends” i śpiewacy z zespołu „Harmonia”. Gwiazdą imprezy była popularna i lubiana piosenkarka Ania Dąbrowska, która licznie (mimo deszczu) przybyłym na koncert zaprezentowała szeroką gamę swoich starych i nowszych przebojów.

K.J.

 

Więcej o dożynkach w Grabowie w najnowszym numerze „Czasu Ostrzeszowskiego”.