Rębak

W piątek byliśmy świadkami niezwykłego wydarzenia - w kinoteatrze odbył się koncert „OSTRZESZÓW Z UKRAINĄ”, w którym wystąpiło wielu młodych artystów ostrzeszowskich i gości z Ukrainy.

- Jest to wydarzenie, które łączy naród ukraiński z narodem polskim - mówił Michał Szmaj, dyr. OCK. Przywitał również słuchaczy, wśród których byli też goście z Ukrainy. Nie zabrakło ich także na scenie, bo przecież naród ukraiński to ludzie kochający muzykę i śpiew. Rolę gospodarzy wieczoru pełnili pochodząca z Drohobycza Sofia Gotska i niezawodny Witold Pelka.
Pierwszą melodią koncertu był hymn Ukrainy. Zagrał go zespół skrzypków z Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im. Fryderyka Chopina prowadzony przez panie: Magdalenę Sołtysiak i Lidię Wojciechowską. Potem przyszedł czas na kompozycję patrona szkoły, bowiem Chopin jest bardzo popularny również w Ukrainie. W wykonaniu chóru Szkoły Muzycznej wysłuchaliśmy też piosenki o jakże wymownym tytule „Razem być”. Między utworami Zosia Gotzka podzieliła się radosną opowieścią o odnalezieniu w Polsce bliskiej rodziny, przyznając przy tym, że w każdym miejscu w Polsce ma poczucie obcowania w rodzinie.
Taką wielką rodzinę tworzą dzieci z zespołu Mini JOY. Grupa małych wokalistów kierowana przez Olę Marszałkowską, wykonała „Piosenkę na zły czas” i utwór „Żyj do przodu”. Spore grono wykonawców koncertu stanowiła młodzież z ZS nr 2. Ich występom na estradzie towarzyszył krótki film, w którym uczniowie z Ukrainy dzielili się swoimi wrażeniami z pobytu w Ostrzeszowie i mówili o pierwszych krokach w szkole fumowskiej, o swoich „małych tęsknotach” za bliskimi. Jak gdyby w nawiązaniu do tych tęsknot piosenkę „Małe tęsknoty” oraz „Łatwopalni” zaśpiewała Dominika, której na fortepianie przygrywał Witold Pelka. W kolejnych utworach dołączały do niej koleżanki ze szkoły. Jedna z nich, Ukrainka Sasza Ignatenko wzruszyła wszystkich piosenką „To nie moja wojna”. Bardzo gorąco też ostrzeszowska publiczność przyjęła dwoje wykonawców z grupy Joy Friends oraz towarzyszącego im 9-letniego Damiana Opryshko. Ale i inni ukraińscy artyści witani byli burzą oklasków, czy to akordeonista z Berdyczowa grający sambę, czy też pani Julia - matka czworga dzieci, której dwie córeczki Ania i Tania również zaprezentowały swój talent śpiewająco. Ich piosenki, na poły nawiązujące do wojny, na poły religijne - chwytały za serce. To samo dotyczy pieśni „Zostaniemy w niebie”, którą zaśpiewały siostry Oda i Nastia.
Dodatkowym atutem koncertu była możliwość wsparcia przybyszów z Ukrainy. Na ten cel przed i po koncercie zbierano dobrowolne datki, zaś w trakcie imprezy odbyła się licytacja obrazu namalowanego przez Marię Grochowinę, ukazującego pole kwitnących słoneczników na tle błękitu nieba, co przywołuje słuszne skojarzenie z niebiesko-żółtą flagą Ukrainy. Licytacja miała emocjonujący przebieg, a zakończyła się na kwocie 640 zł.
W finale wszyscy artyści, z Ostrzeszowa i z Ukrainy, wspólnie wykonali przebój „Hej, Sokoły!”

K.J.

Więcej nt. tego wydarzenia piszemy w najnowszym numerze „Czasu Ostrzeszowskiego”.