Rębak

Łąkami pełnymi kwiatów, pejzażem lasów i pól, uliczkami miast i znajomymi zabytkami Ostrzeszowa wypełniła się mała salka budynku po dawnej „Trójce”. Tu bowiem, 15 marca, odbył się wernisaż wystawy urządzony przez sekcję malarską Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Prezentowane przez panie (i jednego pana) 44 obrazy, ukazujące piękno przyrody, elementy architektury, w tym zabytkowe budowle, ale także czworonożnych przyjaciół, ptaki i martwą naturę, to tylko maleńki fragment dzieł, które w ostatnich latach zostały stworzone.

Na wystawie swoje prace prezentują: Marzena Drobnica, Maria Grochowina, Aleksandra Kędzia, Stanisława Kramarczyk, Danuta Sokołowska, Krystyna Szlafke, Natalia Śliwińska i Kazimierz Wojtasik.
Od początku powstania sekcji plastycznej w ramach UTW, czyli od 15 lat, kieruje nią p. Krystyna Szlafke.
- Ta sekcja malarska powstała z inspiracji p. Janki Tarchalskiej, ówczesnej prezes UTW i w ten sposób zaczęliśmy działać - mówi K. Szlafke. Tematyka naszych prac jest różnorodna, tak, jak technika ich wykonania. Powstają one nie tylko w pracowni plastycznej, czy w domu, ale także w plenerze. Niekiedy były to wycieczki szlakiem ciekawych miejsc, zabytkowych pałacyków i dworów, które organizowała nam p. Ela - do Opola, Rogoźna i do wielu miejsc na ziemi ostrzeszowskiej. Pokłosiem tych wycieczek zawsze były różnorodne prace, z których część również tu prezentujemy. Wiele z nich pokazuje uroki Ostrzeszowa, który jest pięknym miastem, pełnym zieleni, drzew, parków i ciekawych, starych budynków. Chcę dodać, że od początku mamy zajęcia z p. Elą Lubińską. Bardzo dużo z jej rad skorzystaliśmy. Ważne też, że wszelkie uwagi przekazuje nam w bardzo delikatny, dyskretny sposób, co stwarza taką przyjazną, rodzinną atmosferę.  
Gratulacje autorkom prac przekazali: burmistrz Patryk Jędrowiak i dyrektor OCK, Michał Szmaj.
Na wystawie nie zabrakło akcentów odwołujących się do wojny toczącej się na ukraińskiej ziemi. Najbardziej podziwiany był pejzaż p. Marii Grochowiny złożony z żółtych słoneczników na tle błękitnego nieba, co razem tworzyło utkaną z przyrody flagę ukraińską. Obraz ten p. Maria chce ofiarować jednej z ukraińskich rodzin.
Wszystkim prezentującym na wystawie swoje prace należą się szczere słowa podziwu.

K. Juszczak