Młodzi ludzie, którzy uczestniczyli w czwartkowej kolizji, zapewne na długo zapamiętają te walentynki. Choć nikomu nic poważnego się nie stało, to straty związane z naprawą samochodów pochłoną zapewne kilkanaście stówek.

Do zdarzenia doszło na przecięciu ul. Ledóchowskiego i Piłsudskiego w Ostrowie. Młoda kobieta, kierując skodą superb na ostrzeszowskich numerach, wjechała na skrzyżowanie na zielonym świetle i chciała skręcić w lewo. W tym samym momencie, z przeciwka, mercedesem na kaliskich tablicach jechali dwaj młodzieńcy. Chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe - mercedes otrzymał „cios” od czeskiego auta, to wyprowadziło go z równowagi tak mocno, że wpadł na przydrożne, metalowe słupki.

Policjanci, którzy pojawili się na miejscu, zafundowali kobiecie mandat. Dodatkowo okazało się, że ostrzeszowska „skodzina” nie posiada ważnego przeglądu.