W końcową fazę wkracza, trwające od 2016 roku, dochodzenie mające na celu ustalenie, czy jeden z lekarzy, prowadzący na terenie powiatu ostrzeszowskiego prywatną praktykę lekarską, dopuścił się sprzeniewierzenia pieniędzy.

Podejrzewa się, że przyjmowani przez lekarza pacjenci płacili mu za usługę prywatną, tymczasem miał on podpisany kontrakt z NFZ, skąd otrzymywał pieniądze za leczenie. W ten sposób „zapobiegliwy” lekarz na przestrzeni kilku lat systematycznie wyłudzał pieniądze z NFZ.

Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Ostrzeszowie, a odbywa się ono pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. Mówi rzecznik prasowy prokuratury, Maciej Meler:

- Mogę potwierdzić, że trwa takie postępowanie przeciwko jednemu z lekarzy. Śledztwo toczy się tak długo, gdyż obejmuje przesłuchania blisko 3 tys. osób, w większości pacjentów. Akta sprawy liczą 50 tomów. Postępowanie jest już w końcowym etapie, pozostaje kwestia usystematyzowania całego obszernego materiału dowodowego i przekazanie go analitykom kryminalistycznym.

Prawdopodobnie w kwietniu ta bulwersująca sprawa znajdzie finał w sądzie.

K.J.