Jacek Jaworek poszukiwany jest listem gończym, europejskim nakazem aresztowania, wystawiono również za nim czerwoną notę Interpolu. Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach wyznaczył nagrodę w wysokości 20 tysięcy złotych za informacje, które pomogą zatrzymać mężczyznę lub odnaleźć jego ciało (niewykluczone, że Jaworek nie żyje).

Wszystkie te działania mają związek z tym, że mężczyzna jest podejrzewany o dokonanie potrójnego zabójstwa; do tragedii doszło 10 lipca w miejscowości Borowce k. Częstochowy (w domu jednorodzinnym zastrzelono małżeństwo i ich 17-letniego syna).
W ostatnim czasie do naszej redakcji dotarły sygnały, że osoba podobna do Jaworka była widziana w naszej okolicy i o takich sytuacjach powiadamiano stróżów prawa.
I tak niedawno podejrzany o zabójstwo mógł być w jednym ze sklepów w Czarnymlesie (gmina Przygodzice).
Rzecznik prasowy KPP w Ostrowie Wlkp. - mł. asp. Małgorzata Michaś, potwierdziła nam, że rzeczywiście do ostrowskich funkcjonariuszy dotarły takie informacje, że poszukiwany mógł pojawić się w Czarnymlesie. Jednak po sprawdzeniu i zweryfikowaniu oraz wykonaniu odpowiednich czynności podejrzenia te zostały wykluczone.
Okazuje się, że ostrzeszowscy policjanci w minionym czasie również odbierali podobne zgłoszenia.
Przejezdny, który zabrał autostopowicza (trasa Przytocznica - Doruchów), zgłosił policji, że podróżujący na tzw. stopa przypominał mu poszukiwanego mężczyznę. Ten, po tym jak wysiadł w Doruchowie, oświadczył kierowcy, że idzie dalej na piechotę w kierunku Mikorzyna (gmina Kępno); sprawę rozstrzygnęli kępińscy policjanci, którzy wylegitymowali pieszego - i tym razem nie był to jednak J. Jaworek.
Drugie zgłoszenie nasi policjanci odebrali kilka dni później - tym razem dotyczyło ono autostopowicza na ul. Kościuszki w Ostrzeszowie. Patrol, który pojechał we wskazane miejsce, wylegitymował czekającego „na okazję” i również nie potwierdził nic niepokojącego. (r)