Wczoraj w naszym regionie ponownie pojawiły się wichury i gwałtowne ulewy (padał również grad).

Z informacji, które przekazał nam mł. ogn. Tomasz Szmaj z KP PSP w Ostrzeszowie wynika, że w minioną środę nasi strażacy odnotowali łącznie piętnaście zderzeń, z czego dwanaście związanych było z anomaliami pogodowymi.
Interwencje dotyczyły głównie połamanych i powalonych drzew, a także zniszczonych pokryć dachowych i podtopionych budynków. Najwięcej strat nawałnica wyrządziła w gminie Kobyla Góra, a dokładnie w Marcinkach.
W Potaśni (najprawdopodobniej od uderzenia pioruna) zapaliło się siano składowane w budynku gospodarczym; straty szacuje się na 1000 zł.
Siły natury (to już chyba trąba powietrzna) wyrządziły ogromne szkody w gminie Syców (sąsiadującej z gm. Kobyla Góra); w okolicy Drołtowic wichura łamała drzewa niczym zapałki, wiele upadających konarów zablokowało drogi i niszczyło samochody (udrożnienie trasy trwało ponad trzy godziny, w pracach pomagał ciężki sprzęt z tartaku Iskra w Drołtowicach).
W tej okolicy w ciągu 10 minut miało spaść 30 l wody na m². (r)