Przed tygodniem wspomnieliśmy o zdarzeniu, do którego doszło w Ostrzeszowie (o sprawie pisaliśmy tutaj). W piątkowy wieczór (5 lutego) trzech mężczyzn podszywających się pod policjantów miało zatrzymać i na krótko uprowadzić jednego z mieszkańców miasta.

Sprawa, która z początku wydała się głupim żartem, okazała się trudną do wyjaśnienia i skomplikowaną. Kilkanaście telefonów i maile słane do prokuratur różnego szczebla oraz ich rzeczników prasowych niewiele wniosły. Za każdym razem otrzymywaliśmy inną informację, co do miejsca prowadzonego śledztwa.
Rąbka „tajemnicy” uchylił nam dopiero rzecznik Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu, mł. inspektor Andrzej Borowiak:
- Zbyt wiele informacji przekazać nie możemy, bowiem sprawcy są wciąż poszukiwani. Jeden z mieszkańców powiatu ostrzeszowskiego zgłosił na policję, że został uprowadzony spod domu, a następnie przetrzymywany kilka godzin w lesie. Później sprawcy uprowadzenia - trzech mężczyzn podających się za policjantów - pozostawili go i odjechali w nieznanym kierunku. Uprowadzony mężczyzna szczegółowo opisał przebieg zdarzenia, przekazał też jakiego rodzaju żądania padały pod jego adresem, lecz w tym momencie nie możemy tego ujawnić.
Sprawę prowadzi Wydział Dochodzeniowo-Śledczy KWP w Poznaniu.  
Wydaje się zatem, że sprawa jest nie tylko „GRUBA” lecz również „ZAWIŁA”. O postępach w jej wyjaśnianiu będziemy informować.

red.