- Prowadzimy śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci mieszkanki Ostrzeszowa - mówi prokurator Bogna Michalak z Prokuratury Rejonowej w Ostrzeszowie.
W piątek, 20 listopada, krótko przed północą, w Ostrzeszowie blisko Rynku, na ul. Kolejowej, doszło do tragicznego zdarzenia. Informacja, że kobieta wpadła do piwnicy i nie może się wydostać dotarła do PSP o godz. 23.41.

Strażacy na miejscu zastali kobietę leżącą na brzuchu w wejściu do piwnicy w jednej z kamienic przy ul. Kolejowej, nie dawała znaków życia. Druhowie przystąpili więc do resuscytacji krążeniowo-oddechowej przy użyciu defibrylatora. Po chwili przyjechało pogotowie - kobieta trafiła pod opiekę lekarza. Niestety, trwająca około 30 minut akcja ratunkowa nie przyniosła rezultatu - 51-latka zmarła.
- Wszystko wskazuje na to, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Kobieta wpadła we wnękę przy ul. Kolejowej, kiedy wracała z mężem ze spotkania towarzyskiego. Za wcześnie, by ustalić przyczynę tego zdarzenia. O wypadku powiadomił policję mąż denatki - przybiegł na posterunek, ponieważ nie miał przy sobie telefonu.
Sekcja wykazała, że przyczyną śmierci były obrażenia spowodowane upadkiem. - dodaje prokurator B. Michalak.

K.J.