Wczoraj po godz. 16.00 na jednej z grabowskich stacji paliw kierowca peugeota 206 (na wieruszowskich numerach) zatankował do kanistrów olej napędowy wart 312 zł i odjechał, bez uiszczenia zapłaty, w kierunku gminy Sieroszewice.

Pracownik stacji postanowił gonić złodzieja. Okazało się jednak, że auto razem z łupem zostało porzucone w przydrożnym rowie na terenie jednej z miejscowości powiatu ostrowskiego. Po jakimś czasie sprawca kradzieży powrócił na miejsce, w którym zostawił samochód, i tam został zatrzymany przez policjantów.
Nieuczciwym klientem grabowskiej stacji okazał się 27-letni mieszkaniec gm. Ostrzeszów, mężczyzna przyznał się do kradzieży. Sprawa trafi do sądu.

 

Kominki tekst