Rębak

To miejsce dobrze znane jest nie tylko rodowitym ostrzeszowiakom, ale również każdemu, kto przyjeżdża PKS-em do naszego pięknego miasta i wysiada na przystanku autobusowym.

Taki podróżnik musi dojrzeć galopującego rumaka nad bramą podwórza jednej z kamienic. „Koń, jaki jest, każdy widzi”, chciałoby się rzec, ale że koń z placu Sienkiewicza ma przeszło sto lat, tego chyba nikt nie wiedział. Bo zdjęcie, które prezentujemy, musiało powstać, gdy Ostrzeszów był jeszcze pod zaborem pruskim, o czym świadczy napis na szyldzie w języku niemieckim, a nasz narowisty konik zdobi już kuźnię Franciszka Kozłowskiego. Kuźnia działała jeszcze krótko po zakończeniu drugiej wojny światowej. Ta przepiękna fotografia winna być przyczynkiem do fachowego odrestaurowania „konia z PKS-u” i przywrócenia mu dawnego wyglądu.
Na zdjęciu rozpoznano znamienitego obywatela, krawca, strażaka i członka chóru kościelnego - Tomasza Stojeckiego (rocznik 1889), który stoi w tyle, w meloniku.

Pozdrawiam
Grzegorz Kuśnierczyk