Rębak

Nie dość, że wąsko na ulicy Farnej, gdzie taksówkarzom przypada dojazd na postój, to jeszcze ustawione po jednej stronie stoją samochody, po drugiej rowery, a na domiar złego koślawe chodniki i w bonusie dziura załatana blachą…

- Nieźle się trzeba „nagimnastykować”, żeby wjechać na postój - komentuje jeden z taksówkarzy. - Mimo że zgłaszaliśmy problem, mówiliśmy o tych niedogodnościach, nikt nie chce się nad tym pochylić. A przecież pracujemy tutaj, odprowadzamy podatki, więc oczekiwalibyśmy, aby miejsce naszej pracy było godniejsze.
Jak sięgam pamięcią, postój taksówek w Ostrzeszowie był właśnie w tym miejscu. Szkoda tylko, że od tamtej pory standard nie tylko się nie polepszył, ale zdecydowanie się pogorszył, i dziś, w XXI wieku, taksówkarze muszą upominać się o normalne warunki…

Kominki tekst