Orszak Trzech Króli - fotorelacja
Najnowsze badanie saszetek nikotynowych: to zdecydowanie niższe ryzyko dla palaczy

Osoby korzystające z saszetek nikotynowych poddanych badaniu, którego wyniki opublikowano w grudniu[1], mają znacznie...

Czytaj więcej...
Metody wypłacania gotówki, o których nie miałeś pojęcia

Chociaż płatności bezdotykowe są wygodne i cieszą się dużą popularnością, wiele osób chętnie korzysta z gotówki. Warto wiedzieć, że bankomat to nie jedyne...

Czytaj więcej...
Oddział PKO Banku Polskiego w nowej odsłonie

Od 19 grudnia klienci oddziału 1 PKO Banku Polskiego w Ostrzeszowie mogą korzystać z nowoczesnej i cyfrowej przestrzeni...

Czytaj więcej...
Rębak

Mieć otwarte serca na potrzeby bliźnich. Ta dewiza przyświeca od lat Niedzieli Otwartych Serc, która odbywa się w parafii Chrystusa Króla w Ostrzeszowie. Nie inaczej było w niedzielę, 18 grudnia.

Wczoraj około godziny 13.30 na ul. Daszyńskiego w Ostrzeszowie, kierujący samochodem typu bus marki Renault, 42-letni mieszkaniec Kalisza, w trakcie wykonywanego manewru cofania potrącił przechodzącą przez jezdnię, 69-letnią mieszkankę Ostrzeszowa. Kobieta z poważnymi obrażeniami została przetransportowana do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim.

10 i 11 grudnia odbywał się na ostrzeszowskim Rynku JARMARK BOŻONARODZENIOWY. Melodie kolęd wplatały się w jarmarczny gwar, a zapach choinki mieszał z wonią aromatycznej herbaty serwowanej przez panie z Ostrzeszowskiego Centrum Kultury. To właśnie OCK było organizatorem tego jarmarku.

Dzisiaj ok. godziny 17, na prostym odcinku drogi wojewódzkiej nr 449, w Bukownicy doszło do tragicznego wypadku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący audi, wykonując manewr wyprzedzania ciągnika rolniczego, zjechał na przeciwległy pas ruchu - tam audi zderzyło się z citroenem, którym kierowała 39-letnia mieszkanka gminy Grabów nad Prosną. W wyniku zderzenia audi przemieściło się uderzając w wyprzedzany ciągnik (kierował nim 59-letni mieszkaniec gminy Grabów nad Prosną).

13 grudnia - dzień którego zapomnieć nie wolno. 41 lat temu wprowadzony został w Polsce stan wojenny. Na ulice miast wyjechały czołgi - zginęli ludzie. Najpierw strzelano do górników z kopalni „Wujek” - dziewięciu z nich poniosło śmierć. W następnych dniach, tygodniach, a nawet latach ginęli kolejni synowie polskiego narodu, najczęściej „w niewyjaśnionych okolicznościach”. Tysiące działaczy „Solidarności” zostało internowanych. Wielu straciło zdrowie, pracę, szansę na lepsze życie…