Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 26/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
Konkurs piękności męskiej
czyli VI Mistrzostwa Klubu Kulturystycznego "Gladiator"

Od szczęk do pięty wszedł napięty.
Oliwne na nim firmamenty.
Ten tylko może być wybrany,
kto jest jak strucla zasupłany.

Z niedźwiedziem bierze się za bary
groźnym (chociaż go wcale nie ma).
Trzy niewidzialne jaguary
padają pod ciosami trzema.

Rozkroku mistrz i przykucania.
Brzuch ma w dwudziestu pięciu minach.
Biją mu brawo, on się kłania
na odpowiednich witaminach.


    Wiersz Wisławy Szymborskiej doskonale opisuje zawodników biorących udział w zawodach kulturystycznych, jakie odbyły się 16 czerwca w Ostrzeszowie. Jednocześnie splata ze sobą dwa tematy z pierwszej strony dzisiejszego wydania "CzO" - poezję z kulturystyką, czernikowski konkurs poezji z konkursem piękności męskiej.
    Zarówno zdjęcia, jak i wiersz naszej noblistki wystarczają za wszelki komentarz tego wydarzenia.


    Wszystko bowiem wyglądało jak w wierszu.
    Należałoby jeszcze wspomnieć o "duszy" imprezy, czyli panach Ślęzaku i Jakubowskim, którzy nie tylko są motorem działań kulturystycznych pod szyldem "Gladiator", ale też położyli kamień węgielny pod naszą powiatową kulturystykę, kiedy to przed laty w małej siłowni na poddaszu, w mozole i nie bez przeszkód, rozwijali ten sport.
    Ładna oprawa oraz niemal profesjonalna, pełna humoru, a jednocześnie taktowana konferansjerka prowadzona przez Zenona Jakubowskiego w połączeniu z konkursowym pokazem męskiej muskulatury tworzyły całość, która musiała się podobać nie tylko, choć szczególnie, płci nadobnej.


    Po pokazach oczywiście wyniki, statuetki, nagrody, a na koniec prawdziwe show mistrza świata - Andrzeja Brzezińskiego, który odwiedził nas dokładnie w tydzień po tym, jak zdobył szóste miejsce na Mistrzostwach Świata. Było na co popatrzeć!

S. Szmatuła



Siedmiu wspaniałych, czyli o uczestnikach i wynikach konkursu
    Do rywalizacji przystąpiło tym razem siedmiu zawodników. To co prawda o jednego więcej niż przed rokiem, ale też niewiele w zestawieniu z możliwościami. Zdaniem prezesa "Gladiatora" Zenona Jakubowskiego, co najmniej 20 członków klubu spełnia wszelkie warunki do uczestnictwa w zawodach. Wielu z nich przegrywa jednak z tremą. Tych, którzy postanowili spróbować swych sił, podzielono na dwie kategorie wiekowe. To novum w porównaniu z poprzednią edycją. Na liście startujących znalazło się trzech juniorów i czterech seniorów, z ubiegłorocznym triumfatorem Mirosławem Mazurkiewiczem na czele. Prezentacja każdego z nich składała się z trzech części. W pierwszej sędziowie oceniali proporcje ciała, w drugiej poszczególne partie mięśni, natomiast trzecią część stanowił układ dowolny do wybranej przez siebie muzyki. Komisji sędziowskiej przewodniczył Z. Jakubowski, którego wspomagali: Andrzej Ślęzak, Jan Zieliński i Janusz Suwniczak. Zwycięstwo w kategorii juniorów przyznali oni 18-letniemu mieszkańcowi Ostrzeszowa Radosławowi Bajko. W opinii Z. Jakubowskiego, Radek poczynił w ostatnim sezonie treningowym największe postępy spośród wszystkich członków klubu. Udowodnił to, stając nie tak dawno na podium zawodów w wyciskaniu sztangi. Na drugim miejscu sklasyfikowany został Artur Nowicki, znany z wielkiej ambicji i uczestnictwa we wszystkich imprezach organizowanych przez jego macierzysty klub. Lokatę numer trzy zajął natomiast Maksymilian Fabrowski, debiutant, aktualnie mieszkaniec Berlina, ale wykorzystujący każdą sposobność do treningu na siłowni "Gladiatora". Po raz pierwszy do walki w ostrzeszowskim konkursie stanął też Kamil Skorupa, 23-latek z Sycowa, studiujący w Zielonej Górze(na fot. z dziewczyną - miesiąca - jego siostrą). Jego przygotowanie zrobiło takie wrażenie na sędziach, że bez chwili wahania uczynili go triumfatorem kategorii seniorów. M. Mazurkiewicz musiał zatem zadowolić się pozycją numer dwa. Zajmując miejsce trzecie, osiągnięcie sprzed roku powtórzył Błażej Lesiewicz. Tuż za podium znalazł się kolejny debiutant - Łukasz Kurzawa. Jednakże nawet ci, którym nie dane było stanąć na najwyższych stopniach podium, mieli powody do zadowolenia. Wszyscy startujący zostali bowiem obdarowani pokaźnymi torbami wypełnionymi najlepszymi odżywkami, odzieżą sportową, materiałami instruktażowymi i innymi przydatnymi gadżetami. Wartość każdego takiego zestawu wynosi ok. 800zł. Tak hojny okazał się sponsor strategiczny imprezy, firma Fitness Authority z Gdańska, jeden z największych w naszym kraju dystrybutorów produktów dla osób uprawiających sporty siłowe. Dla Z. Jakubowskiego sam fakt, że bez większych trudności udało mu się pozyskać tak potężnego darczyńcę, jest sukcesem. Jak mówi, na tak wartościowe nagrody nie można liczyć często, nawet na zawodach rangi mistrzostw kraju.


    Zarówno oprawa tegorocznych zawodów jak i frekwencja publiczności są wyraźnym sygnałem rosnącej rangi przedsięwzięcia. Potwierdzają to także komentarze zamieszczane w Internecie. Czyżby więc tylko kwestią czasu było zorganizowanie w Ostrzeszowie np. mistrzostw Polski?

Ł. Śmiatacz



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®