Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 24/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
Pamięć

Grzegorz Lange
poszukujący pracy


   Jeśli chodzi o pamięć, to nie narzekam, oby tak dalej. Mam szczególną pamięć do dat, do nazwisk i do twarzy - szczególnie tych, które często widuję, a więc tych z gazet i telewizji. Nie stosuję żadnych specjalnych technik, by coś zapamiętać, myślę, że to dar od Boga. Nie przypominam sobie, bym kiedyś coś ważnego zapomniał. Kłopoty z pamięcią często mają ludzie w starszym wieku. Ale do pewnego wieku jest to kwestia może jakichś "zaniedbań". Długi czas mieszkałem z dziadkami, więc wiem, że potem pamięć szwankuje. Uważam, że zapamiętanie czegoś to kwestia poświęcenia uwagi, koncentracji na danej rzeczy. Zdarza się, że ktoś zapomni czegoś, co jest dla mnie ważne. Jeżeli ja kogoś o coś proszę, to staram się przypominać o tym, natomiast jeśli mnie ktoś o coś prosi, to staram się to jak najszybciej wykonać.   Czasami komuś z rodziny zwracam na coś uwagę, o czymś przypomnę, np. jakieś nazwisko, to jest silniejsze ode mnie. Bywa, że jest z tego trochę śmiechu, ze mnie również.   Osobą pamiętliwą nie jestem. Wyrządzonych krzywd raczej się nie zapomina, ale wybaczam. Staram się jednak nie zaśmiecać pamięci takimi przykrymi sprawami. Być może dla niektórych wypominanie to sposób oczyszczenia - ja nie czuję takiej potrzeby, raczej tłumię w sobie takie rzeczy. Po robić komuś dodatkową przykrość. Nie przypominam sobie sytuacji, w której to właśnie pamięć odegrałaby jakąś ważną rolę.

Małgorzata Jasińska
pracownik LAP


   Myślę, że pamięć trzeba trochę ćwiczyć, np. czytać książki, nauka na pewno też pomaga. Czasami zdarza mi się coś zapomnieć, ale są to raczej drobiazgi. Jeżeli chodzi o coś ważnego, to lepiej, moim zdaniem, sobie to zapisać. Nie zawsze biorę ze sobą do sklepu listę zakupów, ale zdarza się, że przy większych zakupach się przydaje. Nie zdarzyło mi się nigdy zapomnieć o czymś, co byłoby bardzo ważne - takie najważniejsze sprawy zapisuję lub wykonuję od razu. Czasami denerwuję się, gdy ktoś zapomni o czymś, co dla mnie jest ważne, staram się wtedy o tym przypomnieć, zadzwonić. Jeżeli chodzi o jakieś rocznice i tym podobne sprawy, to także wcześniej staram się przypomnieć - oczywiście bardzo dyskretnie - nie chciałabym być później rozczarowana.   Raczej należę do osób pamiętliwych, wydaje mi się, że wyrządzone krzywdy długo się pamięta, nie spotkałam osoby, która od razu zapomniałaby o wyrządzonych jej przykrościach. Oczywiście można wiele wybaczyć, jednak siłą rzeczy takie coś się pamięta, choć raczej staram się nie wypominać.   Myślę, że moja pamięć jest ok - nie narzekam.

Jadwiga Liebner
kucharka


   Człowiek jest teraz tak zagoniony, że zapomina różne rzeczy, ale mi nieczęsto się to zdarza. Przede wszystkim pamiętam o płaceniu rachunków - to jest najważniejsze. Nie mam kłopotów z pamięcią, czasami sobie pomagam, np. robię notatki, gdy wybieram się na zakupy. Myślę, że mam nawet dar zapamiętywania twarzy. Gdy raz kogoś zobaczę, to później wiem, że już go kiedyś widziałam, potrafię też go "przyczepić" do danego miejsca czy sytuacji. Pamiętam też zawsze o wszelkich rocznicach, urodzinach czy imieninach. Jeżeli natomiast ktoś zapomina o jakimś ważnym dla mnie dniu, np. rocznicy, to jest mi przykro. Znam osoby, które często o czymś zapominają, np. zamknąć drzwi - nie mogę powiedzieć, że mnie irytują, raczej się im dziwię. Z drugiej strony każdy jest teraz zagoniony... Jestem osobą pamiętliwą, jeśli ktoś zajdzie mi za skórę, to długo to pamiętam, nie wypominam, owszem, ale jakąś urazę do tej osoby mam i nie jest już tak, jak było wcześniej.

Andrzej Słupianek
pracownik stacji paliw


   Z moją pamięcią jest wyśmienicie, nie sprawia mi problemu zapamiętywanie dat historycznych, urodzin, imprez, meczów, olimpiad. Pamiętam też składy drużyn, wyniki meczów kilka lat wstecz. Z pamięcią i ze wzrokiem nie mam problemu. Myślę, że to jest rodzinne, zarówno mój ojciec, jak i dziadek mieli dobrą pamięć. Gorzej było z płcią odmienną, babcia miała już gorszą pamięć, aczkolwiek, wiadomo, w tamtych czasach nie było tyle chemii, więc ogólnie ludzie mieli wtedy lepszą pamięć. Moja mama nie ma też już takiej pamięci, żona natomiast uczy się ode mnie. Jeżeli np. jesteśmy w towarzystwie i ktoś pyta o drobne pamięciowe sprawy, to żona zapamiętuje później to, co ja mówię. Widzę, że syn także nie ma kłopotów z pamięcią.   Gdy byłem w szkole średniej, nie było kalkulatorów, nauczycielka liczyła na tablicy, inni na kartce a ja już czasami z pamięci potrafiłem podać wynik. Przy mojej obecnej pracy znam na pamięć nr rejestracyjne czy NIP paru kontrahentów. Zdarza się, że ktoś przyjeżdża i nie musi podawać NIPu, bo ja go znam.   Czasami może jest niezdrowo, gdy człowiek tyle pamięta, chyba jednak lepiej się żyje, gdy dużo pamiętamy. Denerwuje mnie to, gdy ja pamiętam, że była dana data czy wynik, a ktoś próbuje mi udowodnić, że jest inaczej, wtedy trzeba sięgać do gazet, kronik i dochodzić prawdy. Rzadko zdarza się, żebym to ja nie miał racji. Dobrze pamiętam też daty imienin, urodzin czy rocznic. Mam wzrokową pamięć, zapamiętuję daty z pomników na cmentarzach, z gazet. Nigdy nie miałem kłopotów z pamięcią. Niestety, to powoduje, że jestem też pamiętliwy. Nie chodzi o to, by coś komuś wypominać - człowiek należy do takiej wiary, jakiej należy, musi więc szanować bliźnich i umieć wybaczać, ale pod paznokciem to siedzi.

Arek Ćwikła
uczeń ZS nr3


   Bardzo często czegoś zapominam, zdarza się, że czegoś nie usłyszę, z pamięcią jest u mnie źle. Nic, co zaważyłoby na moim życiu, nie wydarzyło się przez zapomnienie czegoś. Najczęściej zapominam drobiazgów, dotyczących np. szkoły, zadają tak dużo zadań, że bywa różnie. Myślę, że pamięci pomaga czytanie książek, ale z tym czytaniem też jest źle, nikt nie lubi teraz czytać. Nie robię zakupów, więc nie potrzebuję żadnych list, inne rzeczy czasami zapisuję, np. informacje o sprawdzianie na marginesach zeszytu. Jeżeli chodzi o sprawy niezwiązane ze szkołą, to raczej niczego nie zapominam, choć właściwie to nie mam o czym pamiętać. Interesuję się matematyką, bardzo łatwo przychodzi mi przyswajanie nowej wiedzy z tego przedmiotu. Może rozwiązywanie matematycznych zadań to też niezły sposób na ćwiczenie pamięci. Jeżeli ktoś w moim otoczeniu czegoś zapomina, nie denerwuję się, jestem tolerancyjny, najczęściej się z tego śmiejemy. Nie są to z reguły ważne rzeczy, najlepiej więc się pośmiać - zawsze lepszy jest śmiech niż płacz. Nie jestem raczej osobą pamiętliwą, owszem to gdzieś w sercu jest, jednak staram się o tym nie myśleć. Jeśli trzeba oddać, to najlepiej zrobić to od razu i iść dalej.

Rozmawiała A. Skolarska
Fot. Ł. Śmiatacz



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®