Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 21/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
NASZA MAMA JEST NAJWSPANIALSZA NA ŚWIECIE

    To prawdziwa przyjemność przebywać wśród takich ludzi jak rodzina Niewiejskich. W świecie, który zawsze gdzieś pędzi, tam wszystko ma swój czas, porządek i hierarchię. Szczególne ciepło emanujące z tego domu to zasługa pani Danuty Niewiejskiej - matki szóstki dzieci.


    Gdy 23 lata temu p. Danuta wraz z mężem Ireneuszem zakładali rodzinę, zapewne nie sądzili, że szczęście, jakim jest dziecko, aż sześciokrotnie się do nich uśmiechnie. Teraz najważniejszy jest ten ostatni dar losu, będący wielką radością nie tylko dla mamy i taty, ale i dla starszych dzieci. One też wybrały dla niego imię - KACPEREK. Pojawił się w rodzinie pięć miesięcy temu. "Była to najwspanialsza rzecz, jaka mogła się nam jeszcze przytrafić - mówi p. Danuta. Jest tak cudowny, wnosi tyle radości do naszego życia, że chyba zmienił na lepsze całą rodzinę."
    Ale dla matki każde dziecko jest najwspanialsze, o każdym też p. Danuta bardzo chętnie rozmawia.
    Najstarszy jest PATRYK - ma 22 lata. Pracuje jako budowlaniec, a do tego uczy się zaocznie. Jako uczeń szkoły średniej odnosił sukcesy strzeleckie - pozostały medale. Dziś dzieli się tym, co najcenniejsze - jest Honorowym Dawcą Krwi.
    20-letnia MARTA to uczynna, pracowita dziewczyna. Studiuje zaocznie na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu.


    Następny TOMEK ma 18 lat. Uczy się w technikum, lecz jego pasją jest harcerstwo oraz stara broń i mundury. Idealista - co roku angażuje się w organizację WOŚP. Chętnie śpieszy z pomocą. Poza tym odziedziczył po tacie pasję do piłki i grywa w Ajaxie Rojów.
    OLIWIA to rodzinna gwiazdeczka. Niezwykle utalentowana - gra na skrzypcach, na fortepianie, a do tego jest bardzo dobrą uczennicą. Teraz kończy 1-szą klasę gimnazjum i o jej oceny mama może być spokojna.
    Do niedawna najmłodszym w rodzinie był 10-letni JAKUB. Wesoły, zdolny, a tata cieszy się, że rośnie kolejny piłkarz, bo Kuba trenuje w młodzikach Victorii.
    O najmłodszym Kacperku była już mowa wcześniej. Pani Danuta nie ukrywa, że ostatnio to on ustala harmonogram jej dnia. "Maleństwo robi nam pobudkę ok. 5.00, ale budzi się uśmiechnięte, radosne. Kto rano wstaje do szkoły czy pracy, przychodzi ukochać malutkiego. Jak Kacperek znów zaśnie, mam chwilę dla siebie - sprzątam, prasuję... Potem przygotowuję obiad, ale trochę czasu na zabawę z dzieckiem też znaleźć się musi."
    Rodzina razem jest dopiero po południu. Każdy ma swoje zajęcia, lecz niekiedy udaje się zagrać w skrable czy karty. Bywa też, że wspólnie pomuzykują albo tata pójdzie pograć z chłopakami w piłkę lub w siatkówkę z dziewczynami. Boisko mają tuż, tuż, podobnie jak park, po którym można pospacerować z dzieckiem. A szkoła jest dosłownie przez ulicę, dlatego koleżanki i koledzy dzieci są w domu pp. Niewiejskich częstymi gośćmi.


    "Wszystkie dzieci traktujemy jak własne - mówi p. Danuta. Zawsze starałam się wpoić swym dzieciom, aby umiały dzielić się tym, co posiadają, bo nawet jabłko da się podzielić."
    Oczywistym jest, że spory w tak licznym gronie też się zdarzają. Aby nie dochodziło do spięć, trzeba było ustalić kolejność i wyznaczyć godziny korzystania z komputera. Chociaż bywa, że i w tej sprawie dzieci się dogadują.
    Zdaniem p. Danuty szóstka dzieci to przede wszystkim radość, a nie poświęcenie. "Trzeba umieć wsłuchiwać się w to, co dzieci mówią, nie tylko nakazywać - zrób to, przynieść... Wtedy ten kontakt jest właściwy. Przy tym należy pamiętać, że każde dziecko jest inne, ma swój charakter, a niekiedy "charakterek". Wielodzietność nie musi też łączyć się z patologią i biedą - można żyć po ludzku, po Bożemu, uczciwie. Jasne, że nasze dzieci luksusów nie mają, ale nie brakuje im tego, co jest do życia potrzebne - miłości."
***
    Tę opowieść o szczęśliwej rodzinie i wspaniałej mamie niechaj zakończą dzieci:
    "Nasza mama jest najwspanialszą mamą na świecie. Każdy jej uśmiech, dotyk i słowa są jak promienie słońca w pochmurny dzień. Podziwiamy ją za to, co dla nas robi każdego dnia, a pracy w domu przy tak licznej rodzinie nie brakuje. Lecz mama ma zawsze dla nas czas, codziennie czeka z ciepłym obiadem, gdy wracamy ze szkoły. Wypatruje przez okno, gdy długo nas nie ma. Wiemy, że w każdej sytuacji możemy na nią liczyć, zawsze wysłucha, wesprze i doradzi w trudnych chwilach. I jak nikt inny potrafi zasiać w nas to ziarenko optymizmu i promyk nadziei na lepszy czas. To ona nauczyła nas kochać bliźnich, szanować i akceptować takimi, jacy są. To dzięki niej wyrośliśmy na dobrych, uczciwych ludzi. I chociaż czasem denerwuje nas swoimi "odrób lekcje, włóż czapkę, nie wracaj za późno do domu...", wiemy, że robi to z troski o nasze dobro.
    Dzisiaj szczególnie chcielibyśmy jej podziękować za wszystko, co robi dla nas każdego dnia. Jednocześnie przepraszamy za to, że nie zawsze doceniamy trud i wysiłek, jaki wkłada w nasze wychowanie."

K. Juszczak



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®