Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 20/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
Zdaniem Jangasa: Cudotwórca czy krętacz?

    "Tych pytań było więcej, niełatwe zadanie miał starosta, odpowiadając na nie. Na część z nich odpowiedzi nie usłyszeliśmy".
    Takimi słowami zakończył K. Juszczak swoją relację z VI sesji Rady Powiatu. W relacji tej czytamy, że pozytywnie o rozliczanym budżecie wypowiadali się przewodniczący komisji rewizyjnej - R. Mucha i komisji finansów - M. Mądry. Sądzę, że starosta L. Janicki w pięknych słowach (mówcą jest dobrym) przedstawiał wykonanie budżetu, bo przecież chodziło o uzyskanie absolutorium, a jest to najważniejsza ocena pracy zarządu i starosty. Dziwi jednak ta pozytywna ocena komisji finansów i rewizyjnej. Dziwi dlatego, bo jak dalej czytamy w relacji z sesji "nastąpiło złamanie dyscypliny finansowej za 2006 rok". Wybudowano chodnik w Komorowie, a inwestycja ta nie była ujęta w planach, nie było takiego zapisu w ustawie budżetowej, więc i nie mogło być ujęte w sprawozdaniu z rozliczenia budżetu. Rozumiem, że komisja finansów i rewizyjna wypowiadają się pozytywnie, bo komisje te są w rękach ugrupowania, z którego wywodzi się łamiący ustalenia budżetowe starosta. Być może jednak wszystko jest w jak najlepszym porządku, bo pieniądze na budowę chodnika nie pochodziły z powiatowego budżetu, lecz z zasobów samego starosty, ewentualnie jego ugrupowania politycznego i dlatego inwestycję wykonano mimo braku zapisu w budżecie. Jeśli tak właśnie było, to należy staroście i PSL-owi pięknie podziękować. Mogło to być też jakieś cudowne rozmnożenie pieniędzy, ale jeśli tak, to prosimy o więcej takich cudów, bo Olszyna nadal czeka na asfalt wzdłuż chodnika, gdyż dziury coraz większe, a w nich kałuże chlapiące błotem na przechodniów. Potrzebujemy też około 2 km ścieżki choćby tylko szutrowej, bo powiatowa droga zbyt wąska, po bokach drzewa i głębokie rowy - aż strach posyłać tędy dzieci do szkoły. Jeżeli jednak pieniądze te wzięto z powiatowej kasy, to powinny być dokładnie opisane i rozliczone, bo są to pieniądze publiczne, a więc i moje, a jak moje, to żądam dokładnego rozliczenia się z nich.
    Podejrzewam, że pytanie o finansowanie chodnika w Komorowie było jednym z tych, na które nie usłyszano odpowiedzi na sesji. Starosta zapewne potrzebował czasu na konsultacje, aby znaleźć jakieś rzeczowe wytłumaczenie tego bałaganiarstwa i dlatego brak odpowiedzi. Mam więc nadzieję, że odpowiedź usłyszymy i nie będzie to tylko odpowiedź zainteresowanemu radnemu, lecz nam wszystkim na łamach prasy, skoro z prasy dowiadujemy się o takich niezwykłościach. Skoro radni uchwalają budżet, to nie wolno w nim samowolnie "grzebać" bez wiedzy Rady Powiatu, tym bardziej że budżet zmieniano 11-krotnie. Jak to jest możliwe, że przy tylu zmianach zapomniano o takiej inwestycji? A może tylko po to tyle zmian, żeby wszystko stało się bardziej nieczytelne. Skoro tak się dzieje, to należałoby się zastanowić, po co tylu radnych i diety dla nich, jeśli starosta nic sobie z ich ustaleń nie robi. A tak na marginesie, to chcę zapytać jakiegoś powiatowego prawnika, czy takiego łamania ustaw budżetowych nie powinna sprawdzić prokuratura, bo skoro buduje się bez zabezpieczenia środków, to może biorą w tym udział jakieś śliskie pieniądze albo, co jeszcze gorsze, powiat je "pierze". Dochodzą mnie słuchy, że chodnik to nie jedyna dziwna inwestycja, bo ponoć robi się też nieujęte w budżecie jakieś inne inwestycje czy remonty, a potem płaci się pieniędzmi przeznaczonymi na całkiem inny cel i to bez zgody Rady. Ja tych informacji nie potrafię sprawdzić, ale mam nadzieję, że starosta i komisja rewizyjna udzielą wyczerpujących odpowiedzi. Prowadząc tak skomplikowaną powiatową politykę finansową, szybko można się pogubić i tym samym zgubić jeden chodnik.
    Jeżeli na zadawane pytania podczas sesji radni nie uzyskują wyczerpujących odpowiedzi na temat poprawnego realizowania ustalonego budżetu, to należy się zastanowić, czy to, co robi starosta, to jeszcze demokratyczna wolność, czy raczej już arogancka swawola? Absolutorium 10:5 - wstydliwy wynik!

Jan Jangas



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®