Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 20/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
Dzień Strażaka w Grabowie: Najlepsi w walce z żywiołem

    Dzień Strażaka to przede wszystkim doskonała okazja do wyróżnienia najaktywniejszych i najbardziej oddanych służbie druhów. Szczególnie dowartościowani mogli w tym roku poczuć się strażacy z gminy Grabów n. Prosną. Podczas uroczystości odbywającej się 5 maja kilku z nich otrzymało jedno z najwyższych związkowych odznaczeń.
    Największy zaszczyt spotkał Jerzego Zmyślonego, który w szeregach grabowskiej OSP spędził 42 lata, w tym 32 lata na stanowisku naczelnika. Obecnie jest już na emeryturze. W uznaniu zasług przyznano mu "Złoty Znak Związku", najważniejsze spośród strażackich odznaczeń.
    -Był zawsze gotów na głos syreny - mówił komendant gminny OSP Jan Kozikowski. - Gnał samochodem, rowerem, pieszo, w butach, w skarpetkach, a nawet na boso, zawsze, kiedy była potrzeba.


    Niekryjącemu wzruszenia J. Zmyślonemu odznaczenie wręczyli prezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego OSP Wacław Skotowski i jego odpowiednik w gminie Grabów - Józef Sikora. Również z ich rąk wieloletni prezes OSP w Bukownicy Zygmunt Ambroży odebrał Medal Honorowy im. Bolesława Chomicza. Na uroczystości powrócono ponadto do odbywających się dzień wcześniej wojewódzkich obchodów Dnia Strażaka. Powód po temu był niezwykle istotny. Wzorem roku ubiegłego przyznano bowiem tytuły strażaka, działacza i jednostki roku. W każdej z tych kategorii stworzono swego rodzaju ranking. Na czele pierwszego z nich znalazł się tym razem Henryk Błaszczyk - członek zarządu, kierowca, ratownik medyczny i gospodarz Domu Strażaka w OSP Grabów.
    -To wielkie wyróżnienie, dodające sił do pracy - przyznał. - Ma się poczucie, że pracę, którą się wykonuje, doceniają i przełożeni, i społeczeństwo.


    Pan Henryk jest strażakiem od ok. 15 lat. Zapytany o najtrudniejszą akcję, w jakiej brał udział, odpowiada:
    -Każde zdarzenie ma inne okoliczności, trzeba być przygotowanym na wszystko. Nie wiadomo, jaką sytuację się zastanie, jak ona się rozwinie. Najważniejsza jest szybka pierwsza pomoc.
    Należy dodać, że na liście działaczy roku umieszczono J. Sikorę, a z jednostek roku OSP Marszałki.


    Zloty medal "Za Zasługi dla Pożarnictwa" przyznano m.in. burmistrzowi Edmundowi Geppertowi, który co prawda dość wcześnie zakończył swoją przygodę z pożarnictwem, ale zdążył nabyć pewnych doświadczeń.
    -Jak każdy młody chłopak też kiedyś marzyłem, żeby zostać strażakiem, nawet dwa razy jechałem samochodem bojowym do pożaru.
    Brązowy medal trafił natomiast do Alberta Paula - szefa delegacji strażackiej z partnerskiej gminy Emmlichheim. W ten sposób doceniono jego wkład w rozwój współpracy polsko-niemieckiej. Dziękując, A. Paul obdarował J. Sikorę i J. Kozikowskiego pamiątkowymi statuetkami św. Floriana.
    W trakcie uroczystości nie tylko świętowano, składano życzenia i gratulacje, ale również zastanawiano się nad aktualną kondycją straży pożarnej. Refleksje nie zawsze były optymistyczne.


    -Każdy dzień powszedni stwarza nam wiele kłopotów, społeczeństwo jest również na rozdrożu, wielu druhów opuszcza nasze szeregi, wyjeżdżając do pracy w państwach Unii Europejskiej. Powstają nawet kłopoty organizacyjne - skonstatował J. Sikora.
    Okolicznościowe przemówienie wygłosił burmistrz Geppert.
    -Od wieków żywioły pochłaniały życie i mienie ludzkie. Również od wieków człowiek próbował zabezpieczyć się lub ujarzmić groźne siły natury (...) Postęp cywilizacyjny i techniczny zmniejszył zagrożenia, jakie niosą ze sobą ogień, woda czy wiatr. Na ironię zakrawa fakt, że ten sam postęp cywilizacyjny spowodował nałożenie na wasze barki, drodzy strażacy, zadań, które obce były waszym poprzednikom. Dzisiaj strażak musi stale pogłębiać swoją wiedzę i umiejętności. Dopiero dobrze wyszkolony i doświadczony, posługujący się nowoczesnym sprzętem jest gwarantem sukcesu w walce ze współczesnym zagrożeniem. Wierzę, że uczynicie wszystko, aby sprostać nowym wyzwaniom.
    Możemy być pewni, że strażacy dołożą wszelkich starań, aby tak właśnie się stało. Nie będzie to jednak łatwe, ponieważ zadań przybywa, a rąk i umysłów do ich realizacji wręcz przeciwnie.

Ł. Śmiatacz



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®