Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 17/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
Co ma Mozart do hiacynta

    W poprzednim nr. "CzO" zwróciłem uwagę na wczesnowiosenne kwiaty przypominające słoneczniki - żonkile. Ale jeszcze piękniejsze są hiacynty, znane nam głównie jako kwiaty doniczkowe. Kwitnące w okresie od Bożego Narodzenia do Wielkanocy, popularne zwłaszcza jako pachnący upominek na Dzień Kobiet. Hiacynty odpowiednio pędzone mogą jednak kwitnąć przez cały rok. Obecnie coraz częściej te wczesnowiosenne piękności pojawiają się w ogródkach, na skalniakach.


    Ojczyzną hiacynta jest głównie Bliski Wschód (Azja Mniejsza, Turcja) i okolice śródziemnomorskie. Z Turcji do Wiednia został sprowadzony w końcu XVIw., a furorę w Europie zrobił w XVIIIw. dzięki Holendrom, gdy minęła moda na tulipany. Do dziś Holandia jest największym producentem cebul tej rośliny. Hiacynt związany jest też z mitologią grecką. Młodzieniec o imieniu Hiacynt, słynny z urody, był ulubieńcem Apollina, przypadkowo zabity przez niego podczas zabawy dyskiem, za sprawą boga z krwi Hiacynta wyrósł kwiat (odmiana kosaćca, irysa), noszący na płatkach inicjał jego imienia. Hiacynt był prawdopodobnie bóstwem roślinności wiosennej. Nieco podobną historię ma wspomniany na początku narcyz - Narcyz w mitologii greckiej to również urodziwy, lecz niezwykle zarozumiały, zakochany w sobie młodzieniec, syn boga Kefisos i nimfy Liriope; po śmierci zmieniony w kwiat nazwany jego imieniem.
    Z mitu o Hiacyncie korzystał m. in. Owidiusz, a w czasach nowożytnych Mozart - w operze "Apollo et Hyacynthus".
    We współczesnym kalendarzu znajdziemy imię męskie Hiacynt i żeńskie Hiacynta. W mineralogii zaś hiacynt (odm. cyrkonu) to ceniony kamień ozdobny o czerwonawym odcieniu.
    Mianem "hiacynt wodny" określa się eichhornię - pływającą roślinę wód tropikalnej Ameryki (gat. o barwnych kwiatach uprawia się również w szklarniach).

Ryszard Pala



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®