Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 10/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
Cree po raz piąty w Ostrzeszowie

    Był czas, kiedy koncerty największych gwiazd polskiej (i nie tylko) sceny bluesowej odbywały się w Ostrzeszowie z częstotliwością jednego na miesiąc. Powrotu do takiego stanu rzeczy zapewne już nie będzie, ale po Gerardzie Urbanie wciąż można spodziewać się przyjemnych niespodzianek. Kolejną zafundował fanom 21 lutego, kiedy po raz piąty zawitało tutaj plemię "Cree" z wodzem Sebastianem Riedlem.


    Koncert pierwotnie miał odbyć się 15 lutego, ale kłopoty zdrowotne lidera i jednego z członków zespołu zniweczyły te plany. Wiele osób, łącznie z piszącym te słowa, "odbiło się" więc od drzwi kinoteatru "Piast". A należy zaznaczyć, że już w przedsprzedaży rozeszło się ok. 100 biletów. Konieczność oczekiwania wzmogła wymagania wobec koncertu. Czy zostały one spełnione? Dało się oczywiście słyszeć opinie krytyczne, dotyczące w głównej mierze nagłośnienia, ale ogólne wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Znawcy bluesa i stali bywalcy tego rodzaju imprez podkreślają, że S. Riedel i jego koledzy rozwijają się z występu na występ, ich współpraca na scenie daje coraz lepsze efekty, wytwarza się atmosfera, której coraz bliżej do określenia "magia". Z drugiej jednak strony twierdzenie, że "Cree" są na najlepszej drodze, aby powtórzyć legendę "Dżemu", są co najmniej przedwczesne. Grupie ciągle brakuje w repertuarze utworów mających szansę stać się ponadczasowymi klasykami, porywającymi tłumy i to nie tylko zagorzałych fanów, ale również ludzi traktujących muzykę zupełnie użytkowo. Jest jednak pieśń, która już teraz uchodzi za kultową i jest jednym z najjaśniejszych punktów dyskografii zespołu "Cree". Pierwsze nuty "Za tych" zawsze działają na publiczność tak samo - rozlegają się głośne oklaski, okrzyki aprobaty, a w górę unoszą się dłonie trzymające płonące zapalniczki. W ten sposób zwykle kończy się podstawowa część występu. Powrót grupy jest jednak z góry przesądzony, ponieważ nikt nie bierze nawet pod uwagę możliwości opuszczenia sali po zaledwie godzinie z okładem. Zwłaszcza że bisy bywają bardzo silną stroną koncertu. Podczas krótkiej przerwy, pełniący obowiązki konferansjera Andrzej Jerzyk podzielił się z przybyłymi pewnym marzeniem. Wnioskując z reakcji, było to także marzenie publiczności. S. Riedel nie mógł więc zlekceważyć tak gremialnie wyrażonej prośby i sięgnął do przepastnych zasobów twórczości ojca. Tytuł "Czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec" znakomicie korespondował z tym, co działo się w trakcie wykonywania tej piosenki. Jak zwykle entuzjastycznie przyjęto też solowe popisy perkusisty "Cree" Tomasza Kwiatkowskiego.



    Jeszcze kilka lat temu nikt z pewnością nawet nie przypuszczał, że Ostrzeszów stanie się jednym z najbardziej bluesowych miast w naszym regionie, że na koncerty takich wykonawców jak "Dżem" czy "Cree" będą tu zjeżdżać fani z całej Wielkopolski. Teraz zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić, a artyści nie mogą już liczyć na taryfę ulgową, z jaką oceniani byli na początku. W Ostrzeszowie po prostu warto grać ze względu na bardzo dobre przyjęcie, ale trzeba też naprawdę się postarać o względy coraz bardziej wyrobionej i wymagającej publiczności. Oby tak dalej, ponieważ dzięki temu każda następna impreza będzie lepsza i dłużej wspominana.

Ł. Śmiatacz



    Dziękuję wszystkim przybyłym na koncert zespołu CREE za wspaniałe przyjęcie muzyki i stworzenie niepowtarzalnej atmosfery. Dziękuję sponsorom za pomoc w realizacji tego przedsięwzięcia, firmom: Komputer Recycling p.Donata Wypchło i p.Mieczysław Rudnik, Vikom p.Waldemar Kolarski, WWŻ Profi p. Jerzy Koszarny, MikroB SA p. Adam Dziergwa, OsiR Ostrzeszów.
    Patronat medialny objęły gazety "Czas Ostrzeszowski" i "Tygodnik Kępiński" oraz audycje autorskie:
    "Okolice Bluesa" Andrzeja Jerzyka, "Wieczór Nie Tylko Rockowy" Pawła Michaliszyna i "Jazz Nocą" Jana Cegiełki.
    Dziękuję panu dyrektorowi i pracownikom OCK za dużą pomoc w organizacji koncertu.

Gerard Urban



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®