Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 10/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
Sesja Rady Gminy w Doruchowie:
Wójt przyznaje się do błędu i przeprasza

    Tak wielu ostrych słów krytyki pod swoim adresem wójt Doruchowa chyba dawno nie słyszał. Elżbieta Grzywna, której sprawę niedawno szeroko opisywaliśmy na naszych łamach, otwarcie oskarża Józefa Wilkosza o kłamstwa, krętactwa i mataczenie. Co więcej, robi to również na forum Rady Gminy. Wymiana zdań pomiędzy tymi osobami była jednym z najważniejszych punktów sesji zwołanej na 26 lutego.
    Nie widząc innego wyjścia z sytuacji, w której się znalazła, E. Grzywna postanowiła złożyć oficjalną skargę na wójta. Główny zarzut to brak pisemnych odpowiedzi na wnioski o przyłączenie do wsi Zalesie oraz montaż oświetlenia ulicznego przy drodze przebiegającej w pobliżu posesji kobiety. Już w trakcie dyskusji doszedł kolejny, a mianowicie niewywiązanie się z ustnej, złożonej przed wyborami samorządowymi, obietnicy pozytywnego załatwienia sprawy wspomnianego oświetlenia. J. Wilkosz przyznał się, co prawda, do błędu i przeprosił za niego, ale jednocześnie zaznaczył, że kwestie poruszane we wnioskach starał się wyjaśniać w bezpośrednich rozmowach z zainteresowaną. Zaprzeczał natomiast, jakoby cokolwiek obiecywał. Jak mówił, jest wiele miejsc, gdzie lampy powinny zostać zamontowane i każdy taki przypadek należy dokładnie przeanalizować. E. Grzywna nie była do końca usatysfakcjonowana taką odpowiedzią.


    -Chcę rzetelnej odpowiedzi (...) Pan wójt mówi pięknie, ale nie na temat. Nie traktuje się tak ludzi.
    Zupełnie inaczej tłumaczenia Wilkosza odebrał radny Andrzej Kempa. Zażądał nawet przeprosin dla wójta. Stefan Trzciński z kolei dziwił się J. Wilkoszowi, że jako samorządowiec z tak długim stażem dopuścił się tak istotnych uchybień.
    -Jako Rada nie możemy pozwolić, żeby wójt okłamywał i wprowadzał w błąd mieszkańców.
    Przewodnicząca Joanna Blewąska za bezsporne uznała fakty, że J. Wilkosz nie odpowiadał na piśmie i nie sporządził notatek z rozmów, a jeśli złożył deklarację odnośnie oświetlenia, to nie miał po temu żadnych podstaw. W piśmie stanowiącym odpowiedź Rady na skargę E. Grzywny zobowiązano wójta m.in. do bardziej skrupulatnego przestrzegania Kodeksu postępowania administracyjnego. Adresatka przyjęła takie rozstrzygnięcie bez zastrzeżeń. Podobnie radni, za wyjątkiem A. Kempy, który wstrzymał się od głosu. Czy w ten sposób dobiegł końca spór pomiędzy E. Grzywną a wójtem Doruchowa, czy też mamy do czynienia jedynie z chwilowym zawieszeniem broni?
    Rozpatrzenie skargi mieszkanki gminy nie było, wbrew pozorom, pierwszoplanowym tematem obrad. Tym uczyniono bowiem rolnictwo w powiecie ostrzeszowskim. Do udziału w sesji zaproszono osoby, od których w tej dziedzinie zależy tutaj najwięcej. Głos zabierali: kierownik Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego Władysław Karnicki, kierownik biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Jan Gros, kierownik biura powiatowego Wielkopolskiej Izby Rolniczej Marlena Stefańska, kierownik Powiatowej Inspekcji Ochrony Roślin Bożena Sitek oraz reprezentujący Ośrodek Doradztwa Rolniczego Idzi Baraniak. Każdy z wymienionych omawiał kompetencje swojej instytucji i sprawy, jakimi aktualnie się zajmuje. Najwięcej pytań i sugestii kierowano do J. Grosa. Nic w tym dziwnego, w końcu ARiMR to instytucja, z którą rolnicy muszą utrzymywać stały kontakt. Pytano jednak nie tylko o zbliżającą się wielkimi krokami tegoroczną akcję składania wniosków obszarowych. Maria Rogalewska postulowała o zmianę lokalizacji biura powiatowego na bardziej dogodną, szczególnie dla osób przyjeżdżających do Ostrzeszowa autobusem. Adam Wypchło poszedł jeszcze dalej i zaproponował utworzenie w każdej gminie stanowisk obsługiwanych przez jednego pracownika Agencji. Najbardziej radykalny okazał się jednak Stanisław Przybył. Dochodząc do wniosku, że od gości nie usłyszał niczego ważnego, postulował o powtórzenie sesji poświęconej rolnictwu, ale tym razem z udziałem prawdziwych decydentów, czyli posłów. Propozycja spotkała się z aprobatą innych radnych. Przeciw zagłosowała tylko przewodnicząca Blewąska. Do dyskusji włączył się ponadto były kierownik biura powiatowego ARiMR, a obecnie radny Rady Powiatu Robert Pustkowski. Zwrócił on uwagę na wręcz rewolucyjne, jego zdaniem, zmiany w formularzach wniosków obszarowych. Według jego przewidywań, jeśli dotąd błędy wykrywano w ok. 40% wniosków, to teraz wskaźnik ten może wzrosnąć do 70%. Pustkowski miał też do przekazania inną, mało optymistyczną wiadomość. Otóż wiele wskazuje na to, że na terenie gminy Doruchów nie zostanie w tym roku przeprowadzona żadna powiatowa inwestycja drogowa. Niewielkie szanse na realizację ma jedynie dokończenie drogi Godziętowy - Przytocznica.


    W niezwykle obszernym porządku obrad znalazły się jeszcze dwa wystąpienia. Pierwszym było sprawozdanie z zeszłorocznej działalności Gminnej Spółki Wodnej, przedstawione przez przewodniczącego Piotra Kupczyka. Drugim zaś odczytanie przez przewodniczącego Gminnej Komisji ds. Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Roberta Ciężkiego protokołu ze styczniowej kontroli punktów sprzedaży. Najczęściej spotykane wykroczenia to: spożywanie alkoholu w sklepach i ich obrębie, brak wyeksponowanych informacji na temat szkodliwości picia alkoholu oraz przechowywanie zezwoleń na sprzedaż trunków poza sklepem.
    Pod obrady wróciła sprawa budowy sali gimnastycznej. Jak poinformował zebranych wójt, dotychczas wydano na ten cel 2.578 tys. zł, a oddanie obiektu do użytku nastąpić ma do końca marca. Jedną z przyczyn przesunięcia terminu był tragiczny wypadek, o którym pisaliśmy w ubiegłym roku. Radny Wypchło przypomniał, że do zdarzenia doszło za sprawą zaniedbań wykonawcy, w związku z czym powinien on ponieść konsekwencje z tytułu zaistniałych opóźnień.
    Natłok ważnych i bardzo ważnych problemów przyćmił wydarzenia o być może nieco mniejszym znaczeniu, ale również wartych wspomnienia. Specjalne podziękowania przekazano trojgu byłym sołtysom (w ich wsiach nastąpiła ostatnio zmiana warty), zaś w odpowiedzi na apel przewodniczącej J. Blewąski radni włączyli się w zbiórkę pieniędzy na zakup protezy nogi dla jednej z mieszkanek gminy.

Ł. Śmiatacz



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®