Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 7/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
NIEDŁUGO SREBRNE WESELE

    Państwo Elżbieta i Dariusz Roszko poznali się, pracując w jednym zakładzie pracy, ponad 25 lat temu. Ich znajomość rozwijała się i stawali się sobie coraz bliżsi. Z biegiem czasu połączyło ich gorące uczucie. Po 3 latach znajomości postanowili się pobrać. Uroczystość odbyła się 17 kwietnia w parafii Chrystusa Króla w Ostrzeszowie.


    "Doskonale pamiętam emocje związane z tak ważnym wydarzeniem, jakim był nasz ślub, tę szaloną miłość, która nas wtedy połączyła." Pani Ela zdecydowanie ożywia się, wspominając tamte chwile. Niestety, jak na każdym ślubie coś się nie udaje - mówi. Przez roztargnienie jednego z naszych gości, który był odpowiedzialny za fotografowanie, nie mamy żadnego zdjęcia ze ślubu ani z wesela. Pstrykając zdjęcia przez całą noc, nie zauważył braku kliszy. Wielka szkoda, bo wesele było naprawdę udane. Na szczęście nie okazało się to żadną złą wróżbą, ponieważ nasze życie jest spokojne i ułożone. Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, mamy wspaniałą rodzinę, wspaniałe dzieci, kochanego wnuka.
    Wiele lat żyliśmy z dala od siebie, gdyż mąż pracował za granicą. Trud prowadzenia domu i wychowywania dzieci spadł na mnie. Jednak pomimo odległości, jaka nas dzieliła, mieliśmy wspaniały kontakt, zawsze mogłam liczyć na pomoc męża. Gdy mąż wrócił do kraju, zdecydowaliśmy się na trzecie dziecko. Po 11 latach przerwy urodziłam Karolinkę, która rozweseliła nasz dom i zacieśniła więź rodzinną. Przeżywaliśmy wtedy z mężem drugą młodość. Na nowo zbliżyliśmy się do siebie, nasze uczucia odżyły.
    Żyjemy zgodnie, jesteśmy dumni z naszych dzieci. Syn 2 lutego skończył studia inżynierskie, w międzyczasie zdobył fach fryzjerski. Córka w tym roku kończy studia, ma już swoją rodzinę. Mieszka z nami, bo, jak powtarza, u nas czuje się najlepiej, podobnie twierdzi jej partner. Cieszę się, że potrafiłam stworzyć tak kochającą się rodzinę. Za 2 miesiące obchodzimy z mężem 25. rocznicę ślubu. To czas na pewne podsumowania. Chcę powiedzieć, że po tylu latach małżeństwa wciąż jestem zakochana w Darku, choć nie jest to szalona młodzieńcza miłość, a raczej dojrzała, silna, niezwyciężona. W tegoroczne walentynki prawdopodobnie wyjdziemy na jakąś miłą kolację z młodszą córką i wnukiem.

(mr)



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®