Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 6/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
MĘTNA CENA ZA WODĘ

    Od 1 marca, zgodnie z dorocznym zwyczajem, znowu wzrosną opłaty za wodę. Decyzję w tej sprawie podjęła Rada Miejska na ostatniej sesji, odbywającej się 1 lutego br. Nie była to decyzja jednogłośna - 12 radnych było za przyjęciem przedłożonej przez burmistrza uchwały, 7 wyraziło sprzeciw, a 1 wstrzymał się od głosu.
    Głosowanie poprzedziła długa dyskusja, a niemal każdy jej uczestnik wyrażał swoje uzasadnione wątpliwości. Nic dziwnego, wszak przygotowany przez Wodociągi Ostrzeszowskie projekt zmian opłat stanowi małą rewolucję w samym podejściu do sprawy. Oto bowiem z opłaty stałej projektodawca przeszedł na opłatę abonamentową, a tym samym mocno zamącił cenami za wodę. Taka była opinia niemal wszystkich zabierających w tej sprawie głos. Opłata abonamentowa, tak jak i stosowana dotychczas opłata stała, jest zróżnicowana dla taryfowych grup odbiorców przy zastosowaniu tego samego kryterium, tj. ze względu na zdolności dostawcze przyłączy. Zaproponowane opłaty abonamentowe dla podmiotów gospodarczych, pozostałych odbiorców oraz dla gospodarstw domowych w budownictwie wielorodzinnym są wyższe od pobieranych opłat stałych. Natomiast na tym samym poziomie co opłata stała utrzymana została opłata abonamentowa dla gospodarstw domowych w budownictwie jednorodzinnym, czyli - zdaniem projektodawcy - dla grupy odbiorców o największym zużyciu wody. Jednocześnie dla wszystkich grup odbiorców wzrosła wielkość opłaty stałej za odczyt dodatkowego wodomierza. Wszystkie te zmiany - wzrost cen, spółka Wodociągi Ostrzeszowskie uzasadnia m.in. kosztami inwestycji, które w ostatnich latach zrealizowała wspólnie ze sp. Strzegowa. Ogółem były to inwestycje za 12.137.000 zł. Cóż, nic za darmo - szczyciliśmy się oddaną przed rokiem do użytku stacją uzdatniania wody, teraz przychodzi za tę uzdatnioną wodę drożej zapłacić. Jednakże spór wśród radnych wynikał głównie stąd, że nie wszyscy zapłacą drożej, za to inni trochę za drogo. Potwierdzają to przytoczone poniżej fragmenty wypowiedzi radnych.
    M. Szulczyński: "Mówi się, że nie zakłada się rentowności przedsiębiorstwa, uważam, że każde przedsiębiorstwo w jakiś sposób w kierunku rentowności pracować powinno. Analizując otrzymane materiały wystarczy porównać jedną z pozycji - wynagrodzenie, które w latach 2004-2005 wzrosło o 50 tys., przy 17 osobach. Jak to się miało w latach 2005-2006, nie wiemy. Czy czasami odbiorcy wody nie będą musieli pokrywać tego typu kosztów? Praca w wodociągach jest na pewno ciężka, szczególnie gdy dochodzi do awarii, natomiast nie jestem przekonany i będę chciał bronić mieszkańców budownictwa wielorodzinnego, co do wzrostu, jaki się im proponuje - 3 zł do blisko 9 zł, porównując między budownictwem jednorodzinnym a wielorodzinnym."


    H. Kajser: "Wodociągi na wsi budowaliśmy sami, żadne spółki nie inwestowały w nie. Każde gospodarstwo było obciążone kosztami. Jakby w nagrodę za to dostajemy wyższą stawkę, bo pan prezes tak uważa. Jednym z kosztów jest amortyzacja. Jaką to amortyzację pan prezes przewiduje, jeśli nie budował tej sieci, lecz dostał ją za darmo? Wyższymi stawkami obciążono rolnictwo, ogrodnictwo, sferę budżetową, szkoły, szpitale... Wydawałoby się, że niektórych należało jakimiś ulgami potraktować."
    A. Józefiak: "Wzięcie tych wybudowanych sieci przez spółkę jest dobrodziejstwem dla tych, którzy budowali te wodociągi - z tego nie zdajemy sobie sprawy. Im bliżej ujęcia wodnego jest dana wioska czy odbiorca, tym koszty są niższe."
    S. Odrobiński: "Wprowadzenie stałych opłat nie jest polityką prospołeczną. Stałe opłaty najbardziej godzą w tych, którzy najmniej wody pobierają. Uważam, że zmiana systemu pobierania pieniędzy za wodę jest niedobra - idzie w kierunku zaciemnienia obrazu. Nieprawdą jest, że musiałaby być podwyżka dla gospodarstw jednorodzinnych 40% - ci odbiorcy pobierają ok. 70% wody. Powinny obowiązywać jasne zasady, aby każdy mógł obliczyć, na ile ta podwyżka go dotknie. Dlaczego wprowadzono nową metodologię naliczania opłat? Musi być jakaś idea, która temu przyświecała, bo jeżeli nie, to należy się z tego wycofać. Nikt nie kwestionuje tego, że została wybudowana stacja uzdatniania wody, wzrosła amortyzacja i powinna być np. 5% podwyżka dla wszystkich. Nie jest to chyba tak trudne dla Rady i społeczeństwa. Tymczasem to, co zrobiono teraz, wprowadza olbrzymie zamieszanie. Jeszcze bardziej zwiększono rozpiętość opłat między grupami. Wprowadzono dodatkową, zwiększoną trzykrotnie opłatę abonamentową dla rolnictwa. Pytam, dlaczego właśnie w ten sposób firma do tego podeszła? Nie pytamy tu o poziom, tylko o motywację. Nie ma żadnego uzasadnienia od strony prawnej, bo rozporządzenie ministra mówi wyraźnie, że taryfy mogą być jednoczłonowe lub dwuczłonowe. Czy to całe różnicowanie jest warte tego zamieszania - nie wiem?"


S. Odrobiński zgłosił wniosek o odrzucenie uchwały

    Niestety, na postawione przez radnych konkretne pytania i problemy nie padła z ust prezesa W.O. - P. Klimka żadna konkretna odpowiedź. Usłyszeliśmy tylko o zwiększonych poprzez nowe inwestycje kosztach.
    Przed przystąpieniem do głosowania radny Odrobiński zaapelował o odrzucenie tej uchwały. Jednak w ten sposób postąpiło tylko 7 radnych, 12 opowiedziało się za propozycją W.O., zaś 1 wstrzymał się od głosu. Zatem od 1 marca 2007 do 29 lutego 2008 obowiązywać będą nowe przepisy regulujące opłaty za wodę. Z dyskusji wynika, że przepisy te nie traktują wszystkich równo, a czy sprawiedliwie? Uchwała w tej sprawie jest na tyle mętna, że trudno na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć.

K. Juszczak



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®