Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 5/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
Szanowna Redakcjo!!!

    Jestem zbulwersowana artykułem napisanym przez K. Juszczaka, zamieszczonym w nr.3. "CzO". Dotyczy on WOŚP w Ostrzeszowie. Przede wszystkim chodzi mi o wyrażoną przez tego pana opinię na temat grania zespołów muzycznych. Według mnie ten "pan" nie ma pojęcia o muzyce, jeśli pisze, że było to "wykrzykiwanie do mikrofonów, walenia po instrumentach, tudzież pokazywania pleców publiczności". Dla mnie, czytelniczki waszej gazety, jak również osoby, która lubi muzykę, a przede wszystkim związanej z jednym z zespołów, jest to obrażenie młodych ludzi, którzy chcą coś robić zamiast chodzić po barach i po parkach. Nie wątpię, że nie wszystkie zespoły grały, jakby p. Juszczak sobie życzył. Na pewno co niektórym zespołom brakuje dopracowania, ale nie można w ten sposób traktować młodych ludzi. Uważam, że p. Juszczak powinien przeprosić te zespoły. I nie jest prawdą, że taki zespół "SMOKEY BAND" porwał młodych ludzi do zabawy. Bo, o ile sobie przypominam, to już podczas występu zespołu The FoomiX, Regent, młodzi ludzie, i nie tylko, bardzo dobrze się bawili. Uważam również, że solistki zespołu "Regent", p. Juszczak, nie wykrzykiwały do mikrofonu, niejedna gwiazda, jak p. Juszczak twierdzi, chciała mieć taki głos jak one. Jak również nie stała żadna wokalistka, wokalista, gitarzysta "plecami do publiczności".
    Szanowna Redakcjo, dla mnie, jak i zapewne wielu czytelników, artykuł p. Juszczaka był jedną wielką obrazą młodych ludzi.

Z poważaniem
czytelniczka (dane do wiadomości redakcji)


Szanowna Czytelniczko.
    Właściwie ten list mnie ucieszył, bo widzę, że są młodzi ludzie nieobojętni na to, co sami robią i na to, co o ich ulubieńcach się pisze. Przepraszać jednak nie będę, bo za własne opinie (chwalebne czy krytyczne) nikt nie powinien przepraszać. Ja też nie godzę się ze stwierdzeniem, że mój artykuł był "jedną wielką obrazą młodych ludzi", bo przecież z dużym uznaniem pisałem o kwestującej młodzieży czy innych młodych czyniących pożyteczną i dobrą robotę - ale pozostawiam Pani prawo do własnego zdania. Sądzę, że zespoły grające naprawdę dobrze, do których być może należą Pani ulubieńcy, nie zraziły się moją krytyką. Zaś jeśli te grające kiepsko przyjmą do siebie parę gorzkich słów, to jest szansa, że pracując nad sobą, stworzą z czasem wartościowy zespół. Sama Pani przyznaje, że "niektórym zespołom brakuje dopracowania". Różnimy się tylko tym, że ja nie uważam, iż szczytny cel imprezy i chęć grania powinny dawać bilet wstępu na każdą scenę. To, co mogłoby spodobać się na jakimś przeglądzie młodzieżowych zespołów, może wzbudzać odwrotne reakcje na imprezie dla wszystkich (także dziadków i wnuków). Dlatego moje uznanie dla Smokey Band, który to zespół, co prawda, nikogo nie porwał, ale też nie zraził, a przy tym pokazał nieco profesjonalizmu.
    Łączę pozdrowienia.

K. Juszczak



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®