Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 2/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
Przemoc w naszych szkołach. Referendum LPR.

Henryk Przybylski
malarz - tapeciarz


   Z tego, co mi opowiadają córki, przemoc nie występuje raczej w naszych szkołach. Wiadomo, są jakieś popychania, przezwiska, jak to wśród dzieci - nic drastycznego jednak się nie dzieje. Co do referendum proponowanego przez p. Giertycha, to na pewno wziąłbym w nim udział. Jestem za tym, by wprowadzić jakiś rygor w szkołach - dzieje się tam bowiem bardzo źle - o czym słyszymy z telewizji - za moich czasów tego nie było. Jeżeli chodzi więc o program "Zero tolerancji", to byłbym za nim. Gdy ja uczęszczałem do szkoły - musieliśmy chodzić w mundurkach i nosić tarcze - teraz nie wiem, czy to by się przyjęło - młodzież jest inna. Można by jednak zaryzykować - dzięki takiemu jednolitemu ubraniu od razu będzie wiadomo, kto jest z danej szkoły, kto jest obcy. Poza tym w szkołach jest pokaz mody - a przecież jedni są bogaci, inni są biedni - mundurki ograniczyłyby ten problem. Jestem także za tzw. "godziną bezpieczeństwa" - wielu nieletnich przebywa w publicznych miejscach po 22.00, a przecież dzieją się różne rzeczy. Na każde z pytań, które ma zamiar zadać wicepremier, odpowiedziałbym więc "tak", mimo że nie zauważam problemu przemocy w szkole na naszym terenie.

Urszula Bornikowska-Baziuk
emerytka


   Mam wnuka, który chodzi do małej szkoły w Rojowie - tam przemocy na pewno nie ma. Ale wielokrotnie słyszałam, że w polskich szkołach nie dzieje się dobrze - to, co pokazują w telewizji, to nie bajka - to życie. Gdy byłam w Sylwestra w Ostrzeszowie, zauważyłam, że młodzież jest bardzo wulgarna; najbardziej dziwi i bulwersuje mnie fakt, że czasami chłopcy mówią ładniej niż młode dziewczyny. Może tutaj przemoc w szkołach nie jest problemem tak gigantycznym jak w dużych miastach, ale na pewno również występuje. Może referendum proponowanego przez LPR dałoby obraz tego, co sądzą ludzie. Ja byłabym za mundurkami, gdyby je zafundowała szkoła czy oświata - nie wszystkich będzie na nie stać. Dzieci powinny chodzić ubrane schludnie, niekoniecznie muszą być umundurowane. Godzina bezpieczeństwa? Nie uważam, aby dobre było szwendanie się małoletnich wieczorami po ulicach, choć niektórzy rodzice nie mają nic przeciwko temu. Za moich czasów było inaczej, teraz ludzie inaczej podchodzą do wielu spraw - mają do tego prawo. Program "Zero tolerancji" - żeby tylko nie przyniósł odwrotnych skutków. Zakazy rodzą bunt - naród polski często robi "na przekór". Ten program musiałby trochę inaczej wyglądać. Teraz wszystko jest za ostro, za nagle, obudzili się po latach. Na takim referendum nie odpowiedziałabym więc trzy razy "tak" - nad wszystkim musiałabym się dokładnie zastanowić.

Aleksandra Golicka-Janczak
sprzedawca


   Mój syn ma 14 lat - nie mówił nigdy nic na temat przemocy w szkole. To, czy ten problem występuje, zależy od wielkości szkoły, temperamentu uczniów, z jakich środowisk pochodzą. Gdy ja chodziłam do szkoły, prawie nie słyszało się o przemocy w niej. Moim zdaniem, dzieci powinny do szkoły chodzić w fartuszkach, teraz jest rywalizacja między uczniami - nie każdego stać na drogie ubrania, dzieci są potem wyśmiewane - gdyby więc doszło do proponowanego referendum, byłabym za mundurkami. Godzina bezpieczeństwa? - także jestem za jej wprowadzeniem. Po godz. 21.00 nieletni nie powinni przebywać już na ulicach. Byłabym także za programem "Zero tolerancji". Żeby jednak nie odwrócił się on zupełnie przeciwko uczniom, bo zdarza się, że nauczyciele używają przemocy wobec uczniów, wtedy, kiedy nie powinni - spotkałam się z tym. Uczniom dobrym poświęca się więcej czasu, uczniom słabym prawie wcale - jest to na zasadzie: niech rodzice się nimi zajmą - i to niby ma być program nauki zintegrowanej. Ja jednak muszę siedzieć z synem do późnych godzin. Uważam, że w szkolnictwie potrzebne są zmiany i to duże. Gdyby więc doszło do wspomnianego referendum, odpowiedziałabym trzy razy "tak".

Justyna Śmiatacz
uczennica II LO w Ostrowie Wlkp.


   Przemoc w szkole zależy od jej typu. W gimnazjach jest częściej spotykana niż w szkołach średnich, gdzie młodzież jest starsza - w końcu im człowiek starszy, tym racjonalniej myśli. W gimnazjum jest zbyt mała kontrola nad uczniami. Gdy ja chodziłam do gimnazjum, słyszałam o tym problemie w mojej szkole. Często było to spowodowane tym, skąd dane osoby pochodzą - czy jest to miasto, czy jest to wieś. Co do proponowanego referendum - uważam, że np. mundurki to dobra rzecz, wprowadzą pewnego rodzaju równość, zatrą się też może te różnice pomiędzy młodzieżą miejską a wiejską. Godzina bezpieczeństwa też mogłaby trochę pomóc - głosowałabym za tym. Jeśli chodzi o program "Zero tolerancji " to uważam, że szkoła powinna wychowywać, a nie tworzyć pewnego rodzaju więzienie - to nie wpłynie dobrze na naukę czy kształtowanie młodych ludzi. Szkoła nie będzie placówką, gdzie młodzież może się rozwijać i uczyć - stanie się tylko przymusem. Wszystko będzie pod presją. Nie można stawiać samych zakazów, pewna swoboda także musi być. Co to da, że będą nas kontrolować, jeśli niektóre osoby same nie będą potrafiły ograniczyć swego zachowania - skończą szkołę i tak będą robić to, co będą chciały.

Grzegorz Sieradzki
nie pracuje


   Teraz mało przebywam w Polsce, ale nie słyszałem o żadnej przemocy w szkołach Ostrzeszowa. Kiedyś chodziłem tutaj do szkoły - wtedy też nic się nie działo. Jeżeli odbędzie się referendum proponowane przez p. wicepremiera Giertycha, na pewno wezmę w nim udział. Uważam bowiem, że mundurki powinny obowiązywać w szkołach. Wszyscy chodziliby jednakowo ubrani. Teraz bywa, że rodzina ma problem, bo dziecko w jakimś ubraniu nie chce pójść do szkoły. Jeśli chodzi o godzinę bezpieczeństwa, to może by coś dała - ale tutaj akurat wiele zależy od rodziców, od tego, jak dziecko zostanie dopilnowane. Trochę więcej rygoru można by jednak wprowadzić - w ogóle dzieci po szkole powinny iść od razu do domu, a nie włóczyć się po barach czy kawiarenkach internetowych - co teraz często ma miejsce. W szkołach również powinien być większy rygor, taki jak za dawnych czasów, teraz jest tak, że czasami to uczniowie rządzą nauczycielami. Podsumowując: mundurki - tak, godzina bezpieczeństwa - tak, program "Zero tolerancji" - również.

Rozmawiała A. Skolarska
Fot. Ł. Śmiatacz



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®