Czas Ostrzeszowski

  »  Strona główna


  »  Archiwalne numery
  »  Ogłoszenia drobne
  »  Reklama
  »  Prenumerata elektroniczna

statystyka

R    E    K    L    A    M    A



Numer 2/2007 - Czas Ostrzeszowski - Regionalny Tygodnik Informacyjny
Przed wyborami do Rady Powiatu:
DRUGIE STARCIE W PIERWSZYM OKRĘGU

    Za niespełna dwa tygodnie znów przystąpimy do wyborów samorządowych. Oczywiście będą one w niepełnym zakresie, gdyż tym razem wybierać będziemy jedynie radnych do powiatu z okręgu wyborczego nr1, czyli z gmin: Ostrzeszów i Kobyla Góra. Z przyczyn, o których już powiedziano wszystko, wybory w tym okręgu zostały unieważnione, a przez to 21 stycznia zarówno kandydaci na radnych powiatu z okręgu1, jak i mieszkańcy wspomnianych gmin przystąpią do drugiej rundy wyborów.
    Zasady "gry", jak i sami "gracze" w zasadzie nie uległy zmianom. Wybory odbędą się w tych samych lokalach, w godzinach 6.00 - 20.00, a przeprowadzą je te same komisje wyborcze. Zmieniła się tylko przewodnicząca Powiatowej Komisji Wyborczej.
    Przypomnijmy, iż 12 listopada po anulowaniu znacznej liczby głosów, ostatecznie obliczono 5355 głosów ważnych (24,86%). Do wyborów przystąpiło sześć komitetów wyborczych - 86 kandydatów. Pominięcie jednego nazwiska na liście spowodowało znane perturbacje, a potem wycofanie się tegoż kandydata, ubiegającego się o mandat z listy KW Samoobrona RP. Tak się składa, że właśnie z tej samej listy wycofał się w ostatnich dniach kolejny kandydat - S. Walkiewicz. Liczebnie więc Samoobrona będzie trochę osłabiona (7 kandydatów). W innych komitetach nie odnotowano żadnej rezygnacji. To cieszy, bo można było przypuszczać, że część kandydatów, znając swoje rezultaty (często dalekie od oczekiwań), nie zechce poddać się ponownej weryfikacji. Poza tym dało się słyszeć opinie, wyrażane przez osoby z dalszymi numerami na listach, że zaraz po wyborach, a nawet wcześniej, przestano się nimi interesować. Liderzy zadowoleni własnym mandatem nie mieli czasu, by choć "dziękuję" powiedzieć kolegom, którzy ich w jakimś sensie wspomogli. Może tym razem nie będzie takich niedomówień.
    Na dwa tygodnie przed wyborami liczba kandydatów w okręgu nr1 wynosiła 84, zaś poszczególne komitety zgłosiły ich od 7 do 18. Gdyby nawet te liczby w następnych dniach nieco się zmniejszyły, to i tak nie ma już obaw, by któraś lista została zdekompletowana. Wiemy zatem, że kandydaci postanowili ponownie poddać się woli narodu. Pozostaje pytanie - na ile społeczność lokalna w tych powtórzonych wyborach zechce uczestniczyć? Mam świadomość, że nie będzie to frekwencja 55%, jak to miało miejsce w listopadzie, w okręgu nr2. Wtedy o wyborach mówiło się wszędzie, a ponadto wielu wyborców bardziej fascynował wybór radnego gminy, wójta czy burmistrza, zaś na kandydatów do powiatu głosowali niejako "przy okazji". Teraz może się okazać, że nie ma motywacji, aby w wyborach uczestniczyć. Mimo to spodziewam się, że do urn wyborczych pójdzie przynajmniej 30% uprawnionych do głosowania. Byłoby to zawsze trochę więcej niż w wyborach zdyskwalifikowanych przez sąd. Mniejsza liczba wyborców, choć tym razem stanowiłaby w pełni demokratyczny werdykt, to jednak byłaby swego rodzaju porażką osób i komitetów wyborczych, które głośno domagały się unieważnienia tamtych wyborów.

K. Juszczak



© 2003 - 2017 Czas Ostrzeszowski ®