Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 38


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Wykopaliska w naszym regionie

Stefania Jagodzińska
emerytka


   Ja myślę, że w naszym mieście można wiele wykopać, od Baszty aż po klasztorek - tam należy szukać. Można by tam pewnie znaleźć jakieś skarby, grobowce. Podobno są tam jakieś podziemia - ludzie różnie mówią. Na pewno takie wykopaliska wiążą się z dużymi kosztami - nie wiem, czy nas na to stać. Ale ludziom by to wiele dało: satysfakcję, że coś znaleźli oraz oczywiście dużą wiedzę o tym, co tam było. Gdy ja miałam działkę, to kiedyś przy kopaniu znalazłam mały pieniążek - była to dość stara moneta. Później ktoś z dzieci to zabrał i przepadło. Byłam w Toruniu - stamtąd zresztą pochodzę. Jest tam wiele miejsc do zobaczenia, m.in. muzea, w których na pewno znajdzie się coś z wykopalisk. Ja we wszystkim widzę urok - jestem osobą, której wszystko się podoba i która jest ze wszystkiego zadowolona. Choć chyba nie chciałabym znaleźć żadnego skarbu - bałabym się, że mnie zabiją, gdyby był cenny. Niech młodzi się tym interesują, bo warto tym się zajmować.

Monika Anioła
nauczycielka


   Nigdy nie interesowałam się archeologią. Nie wiem nic o wykopaliskach prowadzonych na ziemi ostrzeszowskiej. Badania archeologiczne prowadzone są z całą pewnością na terenie i w okolicach Kalisza. Znam jedno takie miejsce, znajduje się ono prawie w centrum Kalisza, tuż obok budynku I LO im. Adama Asnyka. Jest to kawałek muru dawnego zamku, którego budowę zakończono za panowania Kazimierza Wielkiego. Zamek ten z pewnością nie służył do obrony, miał raczej charakter administracyjno - rezydencyjny. Zawodzie to również znany z wykopalisk zakątek Kalisza. Opowieści o złotych trumnach spoczywających tam rycerzy i książąt przyciągają wielu poszukiwaczy skarbów. Wydobyto tam już narzędzia, broń, ozdoby, części stroju, monety i wiele innych przedmiotów. To fascynujące, iż dzięki badaniom archeologicznym możliwe jest zrekonstruowanie wyglądu dawnych obiektów i życia codziennego ludzi, którzy żyli wieki temu. W dzieciństwie prowadziłam wykopaliska, ale ponieważ były one albo w piaskownicy, albo w ogródku, niczego nie znalazłam. Przyjemnie byłoby znaleźć jakieś skarby, np. biżuterię, monety, choć trzeba byłoby to oddać państwu. Mnie najbardziej jednak interesują przedmioty codziennego użytku - najlepsze świadectwa upływającego czasu.

Marek Kwaśnik
bezrobotny


   Nie wiem, czy na terenie Ostrzeszowa i okolic można by coś znaleźć - trzeba kopać. Nie słyszałem o żadnych wykopaliskach na naszym terenie. Słyszałem o wykopaliskach w Środzie Śląskiej - podobno jakieś pieniądze tam wykopano. Wiem, że w większych miastach są muzea, w których można obejrzeć takie znaleziska. Mnie raczej nigdy nie udało się niczego ciekawego wykopać. Owszem, kiedyś na ogrodzie wykopałem stary, metalowy, zardzewiały dzbanek z uchem. Nie sądzę, aby pochodził od jakichś dawnych przodków, pewnie go ktoś kiedyś wyrzucił. Myślę, że warto robić takie archeologiczne poszukiwania - zawsze można znaleźć coś cennego, zabytkowego. Widocznie warto, skoro ludzie się tym zajmują. Gdyby się okazało, że gdzieś tutaj w okolicy można znaleźć coś ciekawego - na pewno chciałbym to zobaczyć, dowiedzieć się, z jakiego wieku pochodzi - chętnie obejrzałbym takie skarby.

Tomasz Mazurkiewicz
uczeń LO


   Nie sądzę, aby z ziemi w naszym regionie można było cokolwiek wykopać. Wątpię, aby coś po przodkach tam zostało - na pewno nic nie będzie. Ja sam nigdy nic nie znalazłem. Ogródkiem przy domu zajmuje się rodzeństwo, więc jeśli wykopali jakieś skarby, to wzięli je dla siebie. Myślę, że warto robić takie wykopaliska, odkrywać zabytki, ale tylko wtedy, jeśli ma się jakąkolwiek orientację, że akurat w tym miejscu coś może być. U nas chyba nie ma sensu próbować. Jak dotąd nie byłem w miejscach, gdzie takie wykopaliska można zobaczyć - unikam takich miejsc jak muzea. Archeologia raczej mnie nie interesuje, na pewno nie chciałbym się tym zajmować. Ale gdyby w naszych okolicach coś powstało, to na pewno bym to zobaczył, zwiedził. Sam znaleźć skarb? Nie wiem, bo i tak później trzeba wszystko oddać państwu - o tym akurat mówili nam w szkole.

Justyna Siwek
nauczycielka


   Nie wiem, czy u nas można znaleźć coś ciekawego - nie słyszałam, aby coś takiego miało tu kiedyś miejsce. Ale na pewno warto szukać. Wszystkie wykopaliska zawsze mają jakiś sens dla historii, zarówno historii regionu, jak i historii kraju. Jestem za tym, aby takie wykopaliska prowadzić dla nauki - jest to wyższy cel. Nie sądzę, aby miało to jakieś wartości praktyczne, nie w tym rzecz, są to wartości kultury - i to jest uzasadnienie. Zresztą uważam, że zdobycze kultury nie muszą mieć uzasadnienia - tak samo jak dzieła sztuki. Wystarczy to, że my się nimi interesujemy i rozwijamy dzięki nim. Naród żyje tym, że bada swoją kulturę, swoją przeszłość. Tak więc prowadzenie wykopalisk ma sens. Samej mi nigdy nie udało się nic znaleźć, ale na pewno warto szukać. W szkole, gdzie pracuję, często przewija się tematyka wykopalisk archeologicznych, np. w tekstach źródłowych na historii. Jest też taki przedmiot jak wiedza o kulturze, tam mówi się o źródłach kultury, a jednym z takich źródeł są właśnie wykopaliska.

Rozmawiała A. Skolarska
Fot. K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">