Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 37


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Moje karate

  Odkąd zaczęłam trenować karate, znajomi często mnie pytają, dlaczego karate, a nie aerobik lub inne ćwiczenia, które równie dobrze podnoszą sprawność fizyczną, kształtują sylwetkę, a są sportami bardziej kobiecymi? Dlaczego karate, które wielu ludziom kojarzy się z przemocą, agresją i brutalnością ?


  Dlatego, że karate to nie tylko ćwiczenia fizyczne. W trakcie treningów zdobywam wiedzę o sobie samej, o życiu. Pokonuję własne słabości, uczę się skupienia i wytrwałości. Po wielu godzinach, czasami tygodniach, a niekiedy latach odkrywam, że to, co kiedyś wydawało mi się nieosiągalne, już potrafię, że nie ma rzeczy niemożliwych, że dzięki systematycznej i ciężkiej pracy osiągnęłam poziom, który dawniej wydawał się być poza moim zasięgiem.
  Moje karate nie ma nic wspólnego z brutalnością i agresją.
  Uczy pokory, wytrwałości i szacunku dla drugiego człowieka.
  Ćwiczę bloki i ciosy nie po to, by wykorzystać je w walce, lecz po to, by przekonać samą siebie, że potrafię to zrobić lepiej i szybciej. Doskonalę kata, by odnaleźć harmonię ruchów i pokazać jego piękno. Kumite, które jest namiastką prawdziwej walki, uczy mnie obserwować potencjalnego napastnika, reagować na najmniejszy ruch i zmianę w otoczeniu, aby skrócić czas reakcji w sytuacji zagrożenia.
  Cała wiedza, jaką zdobywam podczas treningów, buduje moją wewnętrzną siłę, umacnia wiarę w siebie, a wiara przecież czyni cuda!


  Japońskie przysłowie mówi, że wąskie drzwi prowadzą w szeroki świat. Miałam duże szczęście spotkać w swoim życiu senseja Jana Zielińskiego, nauczyciela, który otworzył przede mną wąskie drzwi i wprowadził w szeroki i harmonijny świat karate. Nauczył mnie, jak rozumieć i czuć tę piękną sztukę walki.
  Dziś staram się żyć i trenować tak, bym nigdy nie musiała walczyć. Dokonywać w życiu wyborów, które uchronią mnie przed taką koniecznością. Próbuję również wykorzystywać wiedzę, jaką zdobywam na treningach w życiu codziennym - skupiać się na rzeczach ważnych i nie przejmować się błahostkami, uparcie dążyć do celu i cieszyć się najmniejszymi sukcesami.

Grażyna


   Wiara, że olbrzymia praca, powtarzanie niezmiennie tych samych czynności przyniesie określony cel - niemożliwe uczyni możliwym.
  Rozwijając tę myśl przytoczę opowieść, która chyba najlepiej to obrazuje.
  "Pewien stary mistrz nakazywał swemu uczniowi napinać cięciwę łuku tysiące razy, a następnie powoli ją zwalniać. Ta jakże prosta i banalna czynność powtarzana była przez lata, aż kiedyś, w nocy uczeń dostrzegł podejrzany ruch wśród zarośli. W mgnieniu oka strzelił z łuku do cienia, który zdawał mu się być tygrysem. Rano postanowiono sprawdzić, czy istotnie był to drapieżnik. Zwierzęcia nie było, odnaleziono natomiast strzałę, która trafiła w sam środek wielkiego kamienia, rozłupując go na dwie części".
  Każdy karateka powinien znać starą maksymę: "Kto zwycięża innych, jest tylko silny. Kto zwycięstwo nad sobą odnosi, jest człowiekiem potężnym".

Instruktor KARATE-DO SHOTOKAN
Jan Zieliński


1994 - 2007 © Borkow

zasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">