Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 35


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





"VICTORIA" TO ZNACZY ZWYCIĘSTWO

    W niedzielne popołudnie przy pięknej słonecznej pogodzie na stadionie OSiR spotkały się zespoły "Victorii" Ostrzeszów i "Iskry" Sieroszewice. Mecz zakończył się zwycięstwem "Victy" 2:0 (1:0).


    Zwycięstwo nie przyszło łatwo. Chociaż przeciwnik, jak na wicelidera rozgrywek, nie prezentował się zbyt okazale, to "Victoria" nie mogła sobie poradzić ze skomasowaną obroną drużyny przyjezdnej. W grze brakowało dokładności i pomysłu, jak rozmontować defensywę piłkarzy z Sieroszewic. Ataki ostrzeszowian kończyły się przed polem karnym "Iskry". W pierwszej połowie doskonałych sytuacji nie wykorzystali Maciej Stawiński i Zbigniew Cepa.
    Ten pierwszy zakończył indywidualną akcję Zenona Kozicy, ale był to niecelny strzał z ok. 5 m od bramki. Natomiast Z. Cepa, po dośrodkowaniu z lewej strony boiska, uderzył na tyle niecelnie, że piłka przeszła nad poprzeczką bramki sieroszewickiej.
    Były to najlepsze sytuacje w I połowie. Kiedy wszyscy już myśleli o gwizdku kończącym pierwszą połowę, akcję prawą stroną przeprowadził Dariusz Szczepaniak i po jego zagraniu wzdłuż bramki z najbliższej odległości gola strzelił Radosław Dolata.
    Po przerwie nadal "Victoria" wykazywała większą inicjatywę w grze. Goście wciąż bali się odsłonić, aby nie stracić więcej bramek. Po jednym z szybkich ataków Artura Skrobacza drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną zobaczył zawodnik "Iskry" Michał Zmyślony. O dziwo, od tego momentu zawodnicy przyjezdni zaczęli o wiele lepiej grać. Ostrzeszowianie, grając w przewadze jednego zawodnika, chcieli szybko strzelić kolejne bramki, ale ich akcje nie miały odpowiedniego tempa, rwały się, a na domiar złego stracili panowanie w środku pola.


Michałowi Łakomemu zawsze kibicuje jego dziewczyna

    Dwóch stuprocentowych sytuacji nie wykorzystał w tej połowie meczu Maciej Stawiński.
    Przeciwnik, przegrywając cały czas 1:0, stworzył sobie idealną sytuację sam na sam z Marcinem Kasperczykiem, ale lepszy okazał się bramkarz "Victorii". W końcówce meczu po jednym z ataków gospodarzy sfaulowany w polu karnym został Kamil Franikowski. Skutecznym wykonawcą rzutu karnego okazał się Maciej Stawiński, który zrehabilitował się częściowo za zmarnowane wcześniej okazje bramkowe.
    Cieszą zdobyte trzy kolejne punkty oraz to, że udało się zbliżyć do czołówki ligi okręgowej.


Maciej Stawiński pewnie strzela karnego.

    3 września "Victoria" rozegra mecz mistrzowski na wyjeździe z CKS Zduny.
    "Victoria" - Kasperczyk - Śmieiński, Łakomy, Bierski, Cepa - Kozica (78, Orzeszyna), Szczepaniak, Gawron, Dolata (46, Franikowski) - Skrobacz, Stawiński (88, Golas)
    Bramki: Dolata 43. min, Stawiński 85 min z rzutu karnego
    Żółte kartki: Franikowski, Bierski, Śmieiński

(AW)
FOT. S. SZMATUŁA


1994 - 2007 © Borkow

asostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">