Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 27


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





CO Z KORTAMI W PRZYTOCZNICY?

    "Piszę do Was, ponieważ od dłuższego czasu trapi mnie niezwykle przykra i denerwująca sytuacja, związana z obiektami tenisowymi we wsi Przytocznica. Od dobrych kilku lat jestem entuzjastą pięknego sportu, jakim bez wątpienia jest tenis ziemny. Od tegoż czasu regularnie, każdego roku odwiedzałem tamtejsze korty i sądziłem, że podobnie będzie i tym razem. A jednak nie. Trzy obiekty zawsze przyciągały amatorów tenisa dzięki swemu wspaniałemu położeniu, jak i fachowej opiece p. Wróbla, który traktował je jak drugi dom..."
    Jeszcze nie tak dawno mówiono, że Przytocznica jest Mekką ostrzeszowskiego tenisa. Tu zjeżdżali miłośnicy tenisa z całego powiatu. Położenie kortów z dala od zgiełku ulic, przystępna cena i wzorowe przygotowanie nawierzchni, stanowiły atut przebijający inne oferty. Niestety, od jakiegoś czasu zaczęły do nas docierać informacje, że z kortami źle się dzieje, że podupadają, porastają chwastami. Cytowany na wstępie fragment jednego z listów jest tego przykładem.


    Osobą związaną z kortami od początku był p. Sylwester Wróbel. Do końca lutego br. pracował jako woźny w Szkole Podstawowej w Przytocznicy. Przez siedem lat po godzinach, poza obowiązkami woźnego "doglądał" kortów - podlewał, pielił, walcował... Ponieważ osiągnął już wiek emerytalny, zaczęła się o niego "troszczyć" komisja oświaty. Sugestie były jednoznaczne, a dyrektorka zastosowała się do nich. Przyszedł nowy, młody woźny - jak na ironię nierzadko chorujący, a na dodatek dano mu tylko pół etatu, więc nawet przy dobrych chęciach niełatwo mu wygospodarować czas, by zająć się kortami. I tak "wylano dziecko z kąpielą".
    W krótkiej rozmowie ze mną były już opiekun kortów nikogo nie oskarża za zaistniałą sytuację. Twierdzi nawet, że jest zadowolony z pójścia na emeryturę, bo wreszcie sobie odpocznie. Ale gdy mówi o kortach, w które włożył tyle pracy i serca, słychać w jego głosie rozżalenie. "Teraz nic nie jest tam robione - mówi - a korty trzeba by walcować. Ja robiłem to w marcu, kiedy była wilgoć. Teraz w czasie suszy nie da się tego zrobić. Szkoda tych kortów, ludzie się pytają, przyjeżdżają do mnie...To już jest przegrana sprawa."
**
    Rzeczywiście korty w Przytocznicy są w opłakanym stanie. Linie, zwykle przytwierdzone do podłoża, powyginały się w pałąki. Wysuszona ceglasto-gliniana nawierzchnia zaczyna się rozwarstwiać Tu i ówdzie wyrastają chwasty, które niemal w całości zarosły jeden z kortów. Może trzeba się zgodzić z p. Wróblem, że to już przegrana sprawa.
    Dyrektor szkoły p. Danuta Tomczyk też jest zmartwiona zaistniałą sytuacją.
    "Sytuacja jest patowa - mówi pani dyrektor. - Do tej pory mieliśmy człowieka, który w każdej chwili gotów był pójść na korty. Nowy woźny jest na pół etatu i nie ma obowiązku opiekować się kortami. W tej chwili nie ma chętnego do pracy przy kortach. Przez krótki czas był ktoś przysłany przez wójta w ramach prac interwencyjnych, ale nie ma polityki, która by to jakoś regulowała. Jestem administratorem tych kortów, lecz z tego tytułu mam jedynie kłopoty, bo część pieniędzy z funduszy remontowych muszę przeznaczać na utrzymanie kortów. Chodzi tu głównie o rachunki za wodę - spore jak na możliwości szkoły (300-400zł miesięcznie). Z kolei zyski za użytkowanie kortów zawsze były odprowadzane do gminy."
    Danuta Tomczyk jest zmartwiona zaistniałą sytuacją. Rozumie, że dla miejscowej społeczności korty nie są najważniejsze, ale przecież na ich budowę przeznaczono niemałe środki i nie wolno tego zaprzepaścić. Dzieci na lekcjach wf. też lubią pograć w tenisa i nie powinno się zabierać im tej szansy. "Według mnie - mówi p. dyrektor - albo kortami zaopiekuje się doruchowski LZS, albo zwiększą mi etat woźnego i wtedy utrzymanie kortów będzie w jego obowiązkach."
    Pani Tomczyk obawia się, że nawet przy zwiększonym etacie niełatwo będzie znaleźć kogoś znającego się na utrzymaniu kortów i tak oddanego sprawie, jak przedtem p. Wróbel. Aby móc "w piątek i świątek" służyć osobom chcącym korzystać z kortów, musiałby to być ktoś miejscowy. Dlatego też za pośrednictwem "CzO" dyrektorka apeluje do mieszkańców Przytocznicy i okolic o podjęcie się tej pracy. "Bez człowieka i to takiego oddanego sprawie kortów, nie da się tego problemu rozwiązać" - twierdzi p. Tomczyk. Trudno nie zgodzić się z tym zdaniem.
***
    Wydaje się, że klucz do rozwiązania problemu spoczywa dziś w rękach wójta i Rady Gminy Doruchów. Kluczem tym są pieniądze, które właściwie zainwestowane mogą uratować korty. Wójt Józef Wilkosz wie o problemach, z jakimi boryka się dyrektorka szkoły. Wydaje się jednak, że pomoc okazywana w tej kwestii przez władze jest dalece niewystarczająca. Tu trzeba bardziej konkretnych działań niż przekazanie na jakiś czas kogoś z robót publicznych. Trzeba gospodarza z prawdziwego zdarzenia. To władze gminy mocno przyczyniły się do tego, że takiego dobrego gospodarza szkoła się pozbyła. Na małą placówkę, i tak borykającą się z własnymi problemami, nie wypada zrzucać ciężaru opieki nad kortami. Przez siedem lat były one chlubą nie tylko szkoły, lecz całej gminy. Tam przyjeżdżali tenisiści z całego powiatu i wielu wciąż chętnie jechałoby tam pograć. Takie są głosy do nas docierające i nie do końca potwierdzają one słowa wójta Wilkosza, że nowe korty w Ostrzeszowie odebrały graczy Przytocznicy. Tak jednakże się stanie, kiedy pięknie położone przytocznickie korty całkiem zarosną chwastami. Być może kiedyś popełniono błąd, budując w niedużej wiosce obiekt z trzema kortami. Teraz za tę zbyt ambitną inwestycję przychodzi zapłacić, a z każdym dniem koszty zaniedbań rosną. Warto jednak ratować ten obiekt i propagować tenis wśród młodzieży w gminie, by nie oglądając się na przyjezdnych tenisistów, ożywić obumierające korty. Rozwiązań jest kilka, o niektórych mówiła dyrektorka szkoły. Pozostaje mieć nadzieję, że włodarze gminy Doruchów potraktują problem tak, jak na dobrych gospodarzy przystało.

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

ostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">