Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 27


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





MUNDIAL OKIEM KIBICA (4)

    Piłkarskie Mistrzostwa Świata wkraczają w decydującą fazę. Na placu boju pozostały już tylko cztery najlepsze zespoły. Nie ma w tym gronie tak wielkich faworytów jak Brazylia czy Argentyna. Zapewne fakt ten nie cieszy kibiców, którzy w finezyjnej, technicznej grze południowoamerykańskich gwiazd upatrują piękno dzisiejszego futbolu. Cóż, bardziej wyrachowana europejska piłka święci tryumfy.


    Komentarz na temat ostatnich meczów rozgrywanych na mundialu i sensacyjnych wyników przedstawia RAFAŁ MIELCZAREK.
*
    Z drużyn, które odpadły w 1/8 finałów najbardziej szkoda mi Holandii. Cóż, duże błędy sędziego sprawiły, że Holendrzy zostali wyeliminowani przez Portugalię. W następnym meczu Portugalia znów wyeliminowała Anglię i kto wie, czy jeszcze nie dojdzie do finału. Iwanow, który sędziował mecz Portugalia - Holandia to wg mnie jeden z lepszych sędziów, a nie ustrzegł się błędów. Nie on jedyny - i to rzutuje na wyniki mistrzostw.
    Ćwierćfinały sypnęły sensacjami. Odpadły: Anglia, Argentyna i Brazylia! Smutno mi z tego powodu, bo mecz Argentyna - Brazylia typowałem na finał i chciałem na mistrzostwach zobaczyć pojedynek tych drużyn. A tu nikt spoza Europy nie dotarł nawet do półfinału. Patrząc na zestaw półfinalistów, coraz bardziej przekonuję się, że to Niemcy zostaną mistrzem, w końcu grają u siebie. Z faworytów nie zawiodły tylko Włochy, ale też miały najłatwiejszą drogę do półfinału i 3:0 pokonały Ukrainę. Niemcy - Argentyna to był mecz na szczycie. Wiadomo, że Niemcy grali u siebie - mieli swoją publikę i sędziego, który od czasu do czasu im sprzyjał. Najbardziej szkoda mi tej Argentyny, chciałem żeby ona weszła jak najwyżej. Może zmiany ich trenera nie były najszczęśliwsze, ale to już jest gdybanie. Dla mnie perfekcyjne zmiany zawsze robi Juergen Klinsmann - wpuścił Neuville'a i Odonkora. Dużą klasę pokazuje obrońca Bayernu - Lahm. Bardzo dobrze zagrał Klose. W ten sposób pojedynek trenerski wyraźnie wygrał tu Klinsmann. Na końcu w rzutach karnych Niemcy też byli bardziej skuteczni niż Argentyńczycy.


    W pojedynku Portugali z Anglią, po usunięciu przez sędziego Rooney'a, Anglicy grali w dziesiątkę. Mieli przewagę, ale trzeba ją udokumentować bramkami. Dla mnie nr. 1 w tym meczu był Ricardo - bramkarz Portugalii - obronił 3 rzuty karne, przez co wszedł do historii mistrzostw. Ostatni ćwierćfinał Francja-Brazylia przyniósł nieoczekiwane rozstrzygnięcie. Francuzi w rozgrywkach grupowych nie prezentowali najlepszej formy, a jednak pokonali mistrzów świata. Zrobili kontrę, w której Thery Henry strzelił bramkę. Brazylia zagrała jeden ze słabszych meczów. Mając tylu świetnych zawodników, mogli naprawdę wygrać te mistrzostwa, ale jak już kiedyś mówiłem, nie zawsze faworyt wygrywa. Faworyci są tylko na papierku. Jadą do domu podobnie jak Argentyna. Zostały w rozgrywkach cztery wyrównane zespoły. Każdy może wygrać, ale sądzę, że jednak Niemcy wejdą do finału i chyba Francuzi, choć szans Portugalii nie przekreślam, za to nie daję ich Włochom w pojedynku z Niemcami. Zrobili swoje, docierając do półfinału.
    Zawodzą gwiazdy, Ronaldhinio zagrał poniżej oczekiwań. Z kolei Zidane mimo zaawansowanego wieku, jest współautorem bramki strzelonej Brazylii.
*
    Podsumowanie mistrzostw oraz komentarz dotyczący meczu finałowego przedstawię za tydzień.

Rafał Mielczarek


1994 - 2007 © Borkow

trzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">