Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 12


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





CHOPIN W WIELKOPOLSCE

    "Długo było, nudnie było, mętnie było" - tymi słowy kokieteryjnie podsumował swoją prelekcję wygłoszoną na Uniwersytecie Trzeciego Wieku dr Marek Rezler. Oczywiście sam autor tych słów nie traktował poważnie, bo zna się dobrze, a wszyscy, którzy go znają, też wiedzą doskonale, że na każdy temat mówi fascynująco i barwnie. Tym razem temat był wzniosły, lekki i melodyjny, jak muzyka Fryderyka Chopina. Dotyczył właśnie związków sławnego kompozytora z Wielkopolską. Nie ma ich aż tak wiele, a na dodatek odnoszą się raczej do okresu, kiedy Chopin jeszcze tak znany nie był. Może tym bardziej warto o tych związkach pamiętać. Nam, mieszkańcom Ostrzeszowa, od razu na myśl przychodzi dworek w Antoninie i tamtejsze pobyty Chopina. Okazuje się, że artysta był tu dwukrotnie. Pierwszy raz bardzo krótko, prawdopodobnie 2 października 1828r. i nieco dłużej, bo 10 dni w roku następnym, również w październiku. To wystarczyło, by dać się poznać gospodarzom miejsca oraz wszystkim gościom wówczas przebywającym w antonińskim pałacyku. Zapewne wtedy młody Fryderyk również koncertował. Do Antonina zaprosił go właściciel tutejszych włości - książę Antoni Radziwiłł, z którym - jak mówią historycy - Chopin spotkał się wcześniej. Gdy nadarzyła się taka sposobność, młody kompozytor chętnie przybył do pałacu myśliwskiego w Antoninie, by trochę odetchnąć wiejskim powietrzem. Mile później w swoich listach pobyt ten wspominał.


    Jednakże związki Chopina z Wielkopolską nie kończą się na Antoninie, a tym bardziej na nim nie zaczynają. Otóż matka artysty, Justyna Krzyżanowska pochodziła z Wielkopolski. Również matka chrzestna Fryderyka, Anna Wiesiołowska, związała się z Wielkopolską i po ślubie zamieszkała w majątku w Strzyżewie. O pobycie w tej miejscowości naszego kompozytora wprawdzie historycy milczą, jest za to pewne, że bywał u wujostwa Krzyżanowskich w Poznaniu, a także kilkakrotnie w Kaliszu. O wszystkich tych - przyznajmy nielicznych związkach genialnego kompozytora z Wielkopolską, wspominał prelegent, z lekkością podążając śladami Chopina.


    W swej interesującej prelekcji dr Rezler wspomniał też o paru innych faktach z bujnego życia artysty - począwszy od sprostowania daty jego urodzin (wg niego jest to 1 marca 1810r.), a kończąc na wyjaśnieniach prawdopodobnej przyczyny śmierci Chopina. A skoro już o tym mowa, to w dyskusji, jaka wywiązała się po prelekcji, p. Marek Cieplik zwrócił uwagę na bardzo zaniedbany grób Chopina, znajdujący się na paryskim cmentarzu Pere Lachaise. Najwyższa pora, by Polska i w tym miejscu wykazała pamięć o wielkim rodaku.
    Powracając do głównego nurtu tej interesującej prelekcji, warto pamiętać, że Wielkopolska odwdzięczyła się artyście za jego związki z tutejszą ziemią, organizując różne przeglądy i festiwale, z których największą renomą cieszą się te w Antoninie: "Chopin w barwach jesieni", jak też organizowany dla początkujących pianistów przez ostrzeszowską szkołę muzyczną "Chopin dla najmłodszych".

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

zowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">