Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 01


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Jaki był miniony rok?

SIOSTRA ROZMARIA
Zgromadzenie Sióstr Nazaretanek


   Na pewno był to dla mnie trudny rok. Zmagałam się ze swoimi problemami osobistymi, ale z pomocą Bożą wszystko udało się przezwyciężyć. Kilka bliskich mojemu sercu marzeń zrealizowałam. Rok ten w dużej części upłynął nam już bez Ojca Świętego. Jego śmierć była dla nas wszystkich wielkim przeżyciem, ale na pewno duchem jest z nami. Było to jedno z najważniejszych, chociaż smutnych wydarzeń. Nie oglądam polityki, więc w tych sprawach nie jestem zorientowana. Obserwując człowieka uważam, że trzeba nam więcej otwarcia się na siebie. Człowiek powinien drugiego człowieka zauważać. Ogólnie miniony rok uważam za średni, mogło być lepiej, ale jest nadzieja, że będzie lepiej w 2006r., tak od strony finansowej, jak i duchowej.

MAREK IGNACZAK
mechanik sprzętu ciężkiego


   Był to trudny rok, zwiększyły się opłaty za gaz i za paliwo. Bardzo ciężko jest związać koniec z końcem, wszystko drożeje, a my zarabiamy tyle samo. "Zasuwa" się coraz więcej w świątki, piątki i niedziele, a pieniędzy nie widać. Ale było też i bardzo miłe wydarzenie, kiedy narodził mi się wnuk. Ważny był również wyjazd moich dzieci za granicę, tam próbują się urządzić. Mają pracę i jakoś żyją. Istotne były także wybory w naszym kraju i zwycięstwo dwóch Kaczyńskich. Ogólnie rok ten oceniłbym na trzy plus, nie więcej.

BARBARA SZLACHTA
rolnik


   Dobry rok. Na razie jakoś nam idzie. Jesteśmy producentami mleka i w tym względzie nie jest tak źle. Jest dużo pracy w gospodarstwie, jak to na wsi. Takim najmilszym zdarzeniem, które nas spotkało, było przyjście na świat wnuczka, co nastąpiło dokładnie ostatniego lutego. Syn powrócił szczęśliwie z wojska i dostał pracę. Zdrowie na razie także dopisuje. Zdarzeniem, o którym nie sposób zapomnieć, jest też śmierć naszego Papieża. To było mocne przeżycie. Każdy wiedział, że Papież choruje, ale wszyscy żyliśmy nadzieją, że wyzdrowieje. Teraz mamy nowego papieża, jego wybór też był znaczącym wydarzeniem. Wybory odbyły się także w naszym kraju, można powiedzieć, że był to rok zmian, przełomowy.

ANDRZEJ WRZALSKI
malarz


   Był to różnorodny rok. Trudności z pracą i sytuacje związane z codziennym życiem sprawiły, że nie był on łatwy. Ale dzisiaj każdemu trudno żyć. Na szczęście nie doświadczyłem jakichś nieszczęść. Można powiedzieć, że był to średni rok, z dominacją szarej codzienności. Ważne były także nasze wybory - prezydenckie i parlamentarne. Zobaczymy, jak nowy rząd będzie się sprawował. Dajmy mu czas, bo jeszcze za wcześnie kogoś krytykować. Myślę, że wybrani ludzie okażą się godni zaufania i będą nami i całym państwem dobrze kierować. Podsumowując - czas jest niespokojny, ale jakoś trzeba żyć i iść do przodu.

KRZYSZTOF MARCZAK
technik leśnik


   Miniony rok na pewno był dobrym rokiem. Zarówno w Polsce, jak i na świecie wiele się działo. Mieliśmy wybory, rozpocząłem pracę w zawodzie leśnika i jestem z niej bardzo zadowolony. Te mniej miłe wydarzenia nie były dla mnie tak ważne, by teraz je wspominać. Moim zdaniem trzeba być do wszystkiego nastawionym pozytywnie. Chociaż, patrząc na współczesny świat, mam wrażenie, że sytuacja zaczyna się komplikować. Widać to na rynku paliw, dotyczy to również układów z Rosją. Ale wolałbym się nie wypowiadać na tematy, o których nie wiem za dużo. Z powodu zmiany rządu zmienił się również dyrektor Lasów Państwowych. Oceniłbym ten rok na 6 punktów w 10-punktowej skali.

Rozmawiał: K. Juszczak
Fot. Ł. Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">