Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2006 rok\Numer 01


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Ambasador Sienkiewicza

    14 grudnia minęła czwarta rocznica śmierci Ignacego Mosia, fundatora i kustosza Muzeum Literackiego im. H. Sienkiewicza w Poznaniu, a także Honorowego Obywatela Miasta Ostrzeszowa - tu bowiem się narodził, tu też został pochowany. O jego zasługach pisaliśmy na naszych łamach. Ciekawie pisze też o Igo Mosiu Barbara Wachowicz w książce "Malwy na lewadach". Jest to pozycja poświęcona Wielkim Polakom, m.in. Mickiewiczowi, Sienkiewiczowi. I właśnie w rozdziale o Sienkiewiczu autorka ukazuje postać naszego ziomka, wplata ją w dzieje rodziny Sienkiewiczów, w historię Oblęgorka i poznańskiego muzeum. Wiele ciekawych szczegółów, momentów wydobywa B. Wachowicz, cytuje liczne źródła.


    Igo Moś o swym wielkim dziele mówił: "Trzydzieści lat zbierałem to, co dotyczyło pisarza, który niby latarnik palił Polakom światło w mroku niewoli i wskazywał nim drogę". O sobie tak się wyraził: "Wychowanym jest na kresach Poznańskiego, ziemi wiecznie zagrożonej, hasłem moich dziadów było: "Nie dać się!" Jego dziadek ze strony matki, powstaniec wielkopolski, w r. 1863 przeprowadzał przez granicę uchodźców powstańczych z Królestwa. Dziadek ze strony ojca za harde postawienie się Niemcom siedział skuty w Ostrowie Wielkopolskim".
    Autorka tak ocenia Mosia: "Ileż bezcennych sienkiewiczanów przepadłoby w zawierusze, ileż zgubiłaby ludzka lekkomyślność, gdyby nie czujność i działania Mosia".
    Juliusz Sienkiewicz, jedyny wnuk autora "Trylogii", nazywał Mosia ambasadorem swego wielkiego dziada.
    Zuzanna Sienkiewiczowa, synowa, tak opatrywała swe dary książkowe dla muzeum: "Dla wielkiego Wielbiciela Wielkiego Sienkiewicza i gorącego, wiernego przyjaciela rodziny."
    Z książki "Malwy na lewadach" dowiadujemy się, że gdy w 1905r. Sienkiewicz odbierał w Sztokholmie Nagrodę Nobla, został powitany poematem Alfreda Jensena (rzeczoznawcy literatur słowiańskich w Instytucie Nobla, tłumacza literatury polskiej). W wersji polskiej (dziś rarytas bibliofilski) Juliusz Sienkiewicz ofiarował go właśnie Igo Mosiowi. Ten Jensenowski poemat przenosi nas -

Hen - tam do domu
- na te święte łany,
Gdzie mowa polska,
gdzie ten kraj kochany!
Gdzie dusza,
której przemoc nie ugięła
Świadczy, że - jeszcze nie zginęła.


    Słowa piękne, słowa, które mogą wyrażać ocenę pisarskiej twórczości Sienkiewicza i tego, co robił Igo.

Ryszard Pala


1994 - 2007 © Borkow

czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">